Tag Archive: fanfik


Mass Effect: Romans z Wrexem

pa1aGra Mass Effect to nie tylko efektowna młócka z kosmitami, twórcy gry spory nacisk położyli na interakcje naszego bohatera – Sheparda z resztą drużyny. Z większością bohaterów można rozwinąć wątek romansu. Dlaczego z większością, a nie ze wszystkimi? Przeczytajcie tego fanfica – zrozumiecie.

Komentują: Mira i Szyszka

Czytaj dalej

Osobiście nie mam zielonego pojęcia, co ludzie widzą w Pamiętnikach Wampirów, ale podobno ja jestem dziwna i się nie liczę. Nie ulega jednak wątpliwości, że autoreczki aż prześcigają się w opisywaniu kto, kogo  i gdzie do płota przyciskał, jako ten Antek Jagnę w Chłopach Reymonta. Ręce opadają, jak bardzo ograniczone jest pojęcie erotyki w fandomie Vampire Diaries – nic, tylko się liżą i gryzą, a na koniec dokonuje się (uwaga, straszne słowo) PENETRACJI. Zadrżyjcie wiec z nami, w oczekiwaniu na słodkie tortury eroty… erm, stylistyczne!

Komentują: Szyszka i Mira

Tytuł: Tortura zwana pożądaniem

Czytaj dalej

Resident Evil Re: Re: Re:

Fanfic Resident Evil Hazard 4 ipół (oryginalna pisownia) wedle założenia autora miał być parodią w klimacie absurdu rodem z Jednorożca Charliego – „tak głupie, że aż śmieszne”. Resident Evil to nie jest ambitna produkcja, ot survival z zombiaczkami, czego więc chcieć prostszego? Niestety, życie pokazuje, że nawet do napisania parodii gry komputerowej trzeba mieć choć ździebko talentu.

Komentują: Mirosław i Szyszława

Czytaj dalej

Zmierzch: Samiec Beta

Zalaliście nas płaczliwymi mailami o więcej fanfików ze Zmierzchem w tle. W dodatku na Paskudy nieustannie wchodzą ludzie, którzy poszukują błyszczącego penisa Edwarda i wilkołaczego gwałcenia, więc postanowiłyśmy Was ucieszyć i zaprezentować dzieło, które z pewnością przejdzie do historii. Co ciekawe, nie gwałci ono fabuły, tylko zdrowy rozsądek…

Komentują: Szyszka i Mira

Czytaj dalej

Doctor Who i całkiem głośna cisza

Przyznam się Wam do czegoś. Jestem, jak to mówi Mira, serialową dziweczką. Serial wciąga inaczej, niż książka, bo nie trzeba sobie biszów wyobrażać – biegają radośnie po ekranie, prezentując swoje wdzięki. David Tennant jako 10 Doktor niewątpliwie jest przeuroczy i choć opuścił serial ładnych parę lat temu, nadal można spotkać fanki, które z psychotycznym błyskiem w oku popiskują, że to właśnie on jest „tym jedynym i słusznym” Doktorem. Jedna z nich mało, że postanowiła napisać na nowo przygody 11 Doktora, zamieniając Matta Smitha w Davida, ale dodatkowo postanowiła wykopać z fabuły prawdziwą towarzyszkę Doktora i zastąpić ją… Mary Sue.

Jeśli natkniecie się podczas lektury na obce, dziwne słowo czy pojęcie – zajrzyjcie do Paskudnego słowniczka 😀

Komentują: Foka i Szyszka, serialowe dziweczki. Miry tym razem nie ma, niech Was zżera tęsknota i nadzieja na zwabienie jej paczką czipsów.

Czytaj dalej

Zdarzają się fanfiki żałosne, kastrujące charaktery bohaterów, ale wszystkie one są w mniejszym lub większym stopniu normalne. Niestety – fanki yaoi, czyli miłości męsko-męskiej, wpadły na coś, co przekroczyło granicę zdrowego rozsądku i z wizgiem leci na ryj w stronę horyzontu zdarzeń: męską ciążę. Bo przecież skoro panowie się tak bardzo kochają, to powinni mieć możliwość urodzenia sobie nawzajem dzidziusiów, prawda? To takie słodkie, romantyczne… Autoreczki nie są AŻ TAK głupie i zazwyczaj gwałcą logikę pokrętnymi wyjaśnieniami, co na wiele się nie zdaje. 

W niniejszym opowiadanku mamy pełen zestaw grzechów głównych fanfików: Harrego Pottera, powszechne gejostwo w Hogwarcie, zaklęcia z dupy (dosłownie), jedwabiście pięknego Snape’a, kastrację charakterów i jako bonus – męską ciążę, a przynajmniej jej sugestię.

Komentują: Szyszka i Mira.

Czytaj dalej