Tag Archive: fanfiction


Tekst po którym cycki opadają

skan_20160928

Taka poezja musi zostać upubliczniona i skomentowana. Dziękujemy naszej czytelniczce Kaśce za czujność internetową!
Sadystka.
Ale tylko troszeczkę.

Czytaj dalej

loki

Nie uwierzycie, jak długo czekałam, by móc użyć tego obrazeczka! Narysowałam go pierdyliard lat temu, na samym początku Paskud, ale chyba nigdy nie miałyśmy odwagi zapuszczać macek w okolice Lokiego i Avengers. Jednak ostatnie zmagania z Tytanami tak nas zniszczyły, że i tam dotarłyśmy. Bawcie się.
Czytaj dalej

Jakby Kurt żył, zastrzeliłby się ponownie

Zazwyczaj nie chcemy znęcać nad młodziutkimi autoreczkami, bo wiadomo – ich serduszka łatwo pękają, a każdy musi napisać parę głupot w życiu. Niemniej to [odraza w nawiasiku] cośmy poniżej spaskudziły, przekracza wszelkie granice tolerancji.  W tym opowiadaniu jest SZYSZKO ŹLE (a nawet gorzej!!!)! Enjoy.

octopussy_paskudy

PS. Ale Szyszka mi zajebiste cycki narysowała ❤

Czytaj dalej

Osobiście nie mam zielonego pojęcia, co ludzie widzą w Pamiętnikach Wampirów, ale podobno ja jestem dziwna i się nie liczę. Nie ulega jednak wątpliwości, że autoreczki aż prześcigają się w opisywaniu kto, kogo  i gdzie do płota przyciskał, jako ten Antek Jagnę w Chłopach Reymonta. Ręce opadają, jak bardzo ograniczone jest pojęcie erotyki w fandomie Vampire Diaries – nic, tylko się liżą i gryzą, a na koniec dokonuje się (uwaga, straszne słowo) PENETRACJI. Zadrżyjcie wiec z nami, w oczekiwaniu na słodkie tortury eroty… erm, stylistyczne!

Komentują: Szyszka i Mira

Tytuł: Tortura zwana pożądaniem

Czytaj dalej

Są autorzy, którzy budzą zachwyt. Są tacy, którzy bawią, uczą czy poruszają. Są tacy, obok których przechodzimy obojętnie i tacy, którzy wydają się fajnymi ludźmi. Są też tacy, którzy nas irytują, nudzą lub budzą chęć mordu. Myślałam, że na tym ta grupa się kończy, dziś jednak oficjalnie powołuję do życia kolejną kategorię: “Weź się dziecko ogarnij!”  – dla autoreczek, których wypociny są tak złe, że robi się ich żal (i wypocin, i autoreczek).

Komentują: Mira i Szyszka

Czytaj dalej

Doctor Who i całkiem głośna cisza

Przyznam się Wam do czegoś. Jestem, jak to mówi Mira, serialową dziweczką. Serial wciąga inaczej, niż książka, bo nie trzeba sobie biszów wyobrażać – biegają radośnie po ekranie, prezentując swoje wdzięki. David Tennant jako 10 Doktor niewątpliwie jest przeuroczy i choć opuścił serial ładnych parę lat temu, nadal można spotkać fanki, które z psychotycznym błyskiem w oku popiskują, że to właśnie on jest „tym jedynym i słusznym” Doktorem. Jedna z nich mało, że postanowiła napisać na nowo przygody 11 Doktora, zamieniając Matta Smitha w Davida, ale dodatkowo postanowiła wykopać z fabuły prawdziwą towarzyszkę Doktora i zastąpić ją… Mary Sue.

Jeśli natkniecie się podczas lektury na obce, dziwne słowo czy pojęcie – zajrzyjcie do Paskudnego słowniczka 😀

Komentują: Foka i Szyszka, serialowe dziweczki. Miry tym razem nie ma, niech Was zżera tęsknota i nadzieja na zwabienie jej paczką czipsów.

Czytaj dalej