Tag Archive: analiza literacka


Witajcie, wierni czytelnicy Paskud! Dziś zastanowimy się, a co by było, gdyby Harry Potter nie został bezczelnie skradziony PRAWDZIWYM rodzicom (czytaj: tatusiom) i podrzucony na progu cioci Petunii, zawodowej dręczycielki niemowląt. To było gorsze niż pajączek dziewicogryz… My, Paskudy, nie dałyśmy rady całości, ale może ktoś z Was, dzielni Czytelnicy, ma ochotę sobie zrobić krzywdę?

Acha – Dumbledore to zło wcielone, sługus gejowskiego lobby i dżender. Żeby nie było, że nie ostrzegałam.

Komentują: Mira i Szyszka

Czytaj dalej

Hipsterskie nietoperze atakują

Czasami natykamy się w necie na tekst, który powala. Przed Wami dzieło wyjątkowe, po którym poczujecie się głupi, prymitywni i ograniczeni i będziecie bardzo żałować, że nie kupiliście jednak tego papieru toaletowego firmy „Trudne słowo na każdą kupę” (bo kalendarze ze „słowem na dzień” są zbyt mainstreamowe). Tym razem nie mamy nawet pojęcia, czy to opowiadanie, czy recenzja, czy sprawozdanie. Jedno jest pewne – autor zdecydowanie wywiera wrażenie, choć niekoniecznie takie, na jakie liczył.

PS. Obrazka nie ma, bo nam dosłownie ręce (i macki) opadły… ale jeśli chcecie, możecie sobie sami narysować. O ile nie pokona Was entropia.

Komentują: Szyszka i Mira

Czytaj dalej

Doctor Who i całkiem głośna cisza

Przyznam się Wam do czegoś. Jestem, jak to mówi Mira, serialową dziweczką. Serial wciąga inaczej, niż książka, bo nie trzeba sobie biszów wyobrażać – biegają radośnie po ekranie, prezentując swoje wdzięki. David Tennant jako 10 Doktor niewątpliwie jest przeuroczy i choć opuścił serial ładnych parę lat temu, nadal można spotkać fanki, które z psychotycznym błyskiem w oku popiskują, że to właśnie on jest „tym jedynym i słusznym” Doktorem. Jedna z nich mało, że postanowiła napisać na nowo przygody 11 Doktora, zamieniając Matta Smitha w Davida, ale dodatkowo postanowiła wykopać z fabuły prawdziwą towarzyszkę Doktora i zastąpić ją… Mary Sue.

Jeśli natkniecie się podczas lektury na obce, dziwne słowo czy pojęcie – zajrzyjcie do Paskudnego słowniczka 😀

Komentują: Foka i Szyszka, serialowe dziweczki. Miry tym razem nie ma, niech Was zżera tęsknota i nadzieja na zwabienie jej paczką czipsów.

Czytaj dalej

Zdarzają się fanfiki żałosne, kastrujące charaktery bohaterów, ale wszystkie one są w mniejszym lub większym stopniu normalne. Niestety – fanki yaoi, czyli miłości męsko-męskiej, wpadły na coś, co przekroczyło granicę zdrowego rozsądku i z wizgiem leci na ryj w stronę horyzontu zdarzeń: męską ciążę. Bo przecież skoro panowie się tak bardzo kochają, to powinni mieć możliwość urodzenia sobie nawzajem dzidziusiów, prawda? To takie słodkie, romantyczne… Autoreczki nie są AŻ TAK głupie i zazwyczaj gwałcą logikę pokrętnymi wyjaśnieniami, co na wiele się nie zdaje. 

W niniejszym opowiadanku mamy pełen zestaw grzechów głównych fanfików: Harrego Pottera, powszechne gejostwo w Hogwarcie, zaklęcia z dupy (dosłownie), jedwabiście pięknego Snape’a, kastrację charakterów i jako bonus – męską ciążę, a przynajmniej jej sugestię.

Komentują: Szyszka i Mira.

Czytaj dalej