Autorzy i autoreczki wszelkiej maści raz po raz udowodniają, że papier (elektroniczny również) cierpliwy jest, a miłosierny Internet przyjmie wszystko. To, co za chwilę przeczytacie w zamyśle miało być dowcipną opowiastką, która wykorzystuje motywy z popularnej mangi Hetalia, gdzie bohaterami są państwa świata. Niestety autoreczka (autorek, jak się później okazało) nie tylko gwałci założenia mangi, ale też krzywdzi historię Polski. 

Komentują: Szyszka i Mira.

Czytaj dalej