Witam, ach witam zbłąkane duszyczki w skromnych progach! Wejdźcie, wejdźcie. Czym chata bogata… Nie lękajcie się starych Paskud.
No, śmiało! Przecie to nie domek z piernika. Nie ma czego się bać.
Oj tam, oj tam! Kilka macek za kołnierzem to jeszcze nie powód do krzyku. Wejdźcie i ogrzejcie się trochę przy ogniu.
Pytacie co to łypie tam ponuro znad zakurzonych ksiąg? Nie, nie ugryzie. To jeno stara Szyszka – druga Paskudnica. Szyszko przywitaj się z gośćmi. Tylko bez języczka!
Jak to bez języczka? A taki ładny mam, żabi jęzorek… poza tym cichaj, smarkulo, bo ci macki rozśmieszę i cały mhroook stracisz.
A phiii!
No, już jestem. Suń zada, co się tak na ławie rozpychasz, mało masz miejsca? Skaranie makaronowe z tą Paskudnicą Mirową.
Tja… no to… właśnie jest Szyszka. Obok zaś jej ego.
Eggo. Kobito eggo sum.
Łotewa. Wszyscy się już znamy, to teraz siadajcie. I słuchajcie. Tylko uważnie, bo macki nie lubią, jak muszę powtarzać. Co was interesuje? Dlaczego drzwi są zaryglowane? Ojcik, nie zwracajcie uwagi na takie szczegóły. Konkretnie pytajcie, śmiało.
Po cośmy was tu zwab… zaprosiły? Hmmm Szyszko, pamiętasz, co miałyśmy im odpowiedzieć? Ja się skupić nie mogę, jak moje macki są głodne.
Masz, jedz, czipsowa dziweczko.
Kocham Cię!!!
Siedzimy tu, na tym odludziu cyfrowym, Cybergadając przy Kawie z Cynamonem. Wiecie, to takie zagwiżdże, że kod binarny dwójkami szczeka, czy jakoś tak. Bronimy granic zdrowego rozsądku i dobrego smaku przed przerażającym zjawiskiem zwanym tffurczością HArtystyczną. Wierzymy, że każdy ma prawo pisać i wyrażać swoje uczucia i fantazje, ale uważamy, że nie można tego robić bez pośrednictwa mózgu i choćby minimum szacunku dla języka polskiego. Mamy błogosławieństwo udręczonych aniołów zdrowego rozsądku. Poza tym wykształcenie kierunkowe nas pcha na odsiecz literaturze i psychice. No i kompleksy, tak, wszyscy krytycy mają kompleksy, pewnie i my też. I frustrację seksualną.
Mów o sobie <oblizuje palce zachłannie po zjedzeniu czipsusiów>. Tak czy inaczej: planujemy się dobrze bawić w towarzystwie własnego wredoctwa. I zachęcamy do tego również Was. Oczywiście, gorąco witamy także hejterów. Jak pokazuje przykład Grycanek czy historia teledysku Dody i Fokusa, zaawansowany hejting działa lepiej niż rozbudowana kampania reklamowa. Tak więc nie krępujcie się, nienawidźcie nas. To nas karmi i pasie (dlatego pewnie wypasione z nas foczki).
Nie przeciągając już tego powitania w nieskończoność, tyle tytułem wstępu ode mnie.
Pakujcie się do gara, czas na wyżerkę.
Choć nie lubię polskich filmów, polecę cytatem z Poranka Kojota:

–  Zapraszam cię na kolację.
–  Ale ja nie jestem głodny.
– Nie ty będziesz jadł, ciebie będą jedli.

Buahahahaha!