skan_20160928

Taka poezja musi zostać upubliczniona i skomentowana. Dziękujemy naszej czytelniczce Kaśce za czujność internetową!
Sadystka.
Ale tylko troszeczkę.

źródło: pl.dontstarAve.wikia.com/blog użytkownika Tyrion

Komentują: Mira i Szyszka

Niniejsze paskudztwo dedykujemy Oli, która uratowała Łódź przed staniem się Sosnowcem Zachodu. Znaczy się ja, Szyszka dedykuję, bo Mira szczęśliwie wtedy została w domu. W ogóle to za miłe jesteśm w tym wstępie. Łobrzydliwość.

„Zimowa przygoda jedni muszą ginąć by, inni mogli żyć!!!”
Takie przygody to ja rozumiem.
Jedni muszą jeść, by inni mogli tyć!
Cicho Szyszu. Nie znasz się na poezji.
Ja tylko zaklinam rzeczywistość.

Ryk nastąpił znowu ziemia się zatrzęsła pod nogami bohatera
A interpunkcja galopuje przez las i nie ogląda się za siebie
Przecinek patataja na jednorożcu

w tedy za rogu wyskoczył jeleniocyklap
…czy to jeleń któremu oklapły cycki?
Yep, tylko takie żyją w Tedach. Biegają po lasach i krzyczą: “Za rogu, za bogu, za ojczyznu”.

i przy tym nadszedł kres tej nocy zamachnoł się dłoniami powalającymi bawoły
Zaczynam tęsknić za Kryształami Czasu.
Masz dla przypomnienia: KRYSZTAŁY. Ale spoko Szyszu, ja Ci to wszystko wytłumaczę (w końcu zdało się poetykę kiedyś tam): Mamy tutaj zabieg personifikacji Nocy, której zaczęła się miesiączka. Do tego jest to sztuka współczesna, na co wskazują użyte potocyzmy. Bohater liryczny, który jest przeciwieństwem Zamachowskiego, reprezentującego dawną sztukę, zwany tutaj z angielska “zamachnoł” dłońmi dotykał bawełny (bawoła w niektórych środowiskach hipstersko-modernisycznych), można więc przypuszczać, że niósł podpaski dla spersonifikowanej Nocy. I co, wszystko jasne, nie? 😀
Kurwa.

lecz na przed nim
witamy w teleturnieju “Jaka to partykuła?”!!
A pytanie to podchwytliwe, bo poprawna odpowiedź to… żadna. Lista partykuł (dzięki temu zawsze pamiętam): Li-czy-no-że-niech-by-nie. Drodzy Czytelnicy, żeby nie było, że tylko trwonicie czas, czytając paskudy, właśnie się czegoś nauczyliście! Ok… lecim dalej kroić mózgi.
Tu nie ma co kroić, tu trza spierdalać.

stał siłacz który ledwo żył i posiadał tylko 1pkt życia.
Trzymał go mocno w ramionach i tulał do włochatego torsu
są punkty informacyjne, są punkty życia… może jemu chodzi o okienko życia?

Łubudu wielki pazur
Wielki Wódz Łubudu Wielki Pazur.

śmignoł przed uchem Wolfanga on zaś z pochfy.
Robił łubudu z pochwy???
śmig-noł, czyli że nie był za szybki. Jak muzyka Mozarta, która… nie, no dobra, to musi być atak z pochwy. Pochwiki attaken!

Wyciągną ciemny miecz który w plasku słońca
plaskały cycki jeleniocyklapa
opalił się od tego plaskania

oślepjał jedno okiego przeciwnika,
MIRU!!! Znalazłam jeden przecinek!! Alleluja!
Nie widzę. Oślepjałajałam.

następnie skarcił go nim w ręce które niedawno omało go nie zabiły.
Robiły łubudu
“Brzydki Pazur, brzydkie cycki” – karcił go tak.

Olbrzym wrzasną z bulu
i nadzieji
i stanął na krześle do zdjęcia.

lecz oddał cios którego łatwo uniknąć nie było.
Masz, weź sobie ten cios, ja go nie chcę.
Siłę wyczuwam w nim wielką, ale sensu w przekazie tym nie było – jako rzekł Mistrz Yoda.
I też stanął na krześle.

Wąsacz szybkim ruchem wyciągną laske
O, będzie seks!
Ale który to wąsacz? Ten z okienka życia? Czy ten od klapniętych cycków?
Cyckami klapał jeleń.

na której końcu spoczywał czerwony krystał
laska maga ma na czubku gałkę, a wąsacze mają krystały
To gorse nis krystały casu – nie myślałam, że to powiem, ale jednak.

i strzelił kulą z żaru.
Wielki Wódz Ognisty Orgazm.
Jeb jeb jeb z dzidy jeb!

Kula leciała prosto w oko rywala.
A jeleń siedzi i oklepuje cyckami.
Tentacle in the eye!

Chciał je spalić oślepjając przeciwnika. Jednak tylko go podpalił gdyż on w ostatniej chwili mrugną broniąc się przed ogniem.
Mruganie: +50 do ochrony przed ogniem.
Szysz nie oglądasz reklam. Dzisiejsze tusze do rzęs są tak wytrzymałe, że… że… Nokia się na nich łamie!

Potwur zabordzo nie zwarzał na bul lecz …”
Lecz dostał w pysk słownikiem ortograficznym i nie dokończył swojej historii.
Potwór nie potwur, byleby miał otwór. Swoją szosą pisownia ostatniego wersu wskazuje, że w poprzednich… Autor się starał. O_o

Wbrew pozorom to nie my się poddałyśmy, lecz Ałtoreczek. I słusznie, bo nam już laptopy zaczynały rdzewieć…