pikahentai

Myśleliście, że sympatyczny chłopczyk i jego żółta elektryczna wiewiórka są bezpieczni w krainie niewinności dziecięcej? Bardzo się mylicie. Uwaga: nie bierzemy odpowiedzialności za wybuchające mózgi i krwawiące oczy. 

źródło: sexopowiadania.pl/745/pokemon-hentai

Komentują: Szyszka i Mira

Ash rozłożył już dla wszystkich materace i postanowił wypuścić swoje pokemony, by nacieszyły się wolnością.
Podejrzanie normalne zdanie…
No ja nie wiem – już w pierwszym zdaniu rozkłada materace. Seks z premedytacją.
Lepsze to niż “nadziewanie się przez przypadek”

Był teraz w obozowisku sam, bo Brock poszedł w krzaki, żeby zbierać tam gałęzie na ognisko.
W krzakach gałęzie. Ok… boli, ale ujdzie.
A ja pamiętam, że jak ktoś deklarował, że idzie w krzaki, to z gałęziami nie wracał, a czasem wołał, żeby mu papier toaletowy przynieść.

Ash usiadł i odpiął pas z pokeballami.
Pas cnoty?

Kiedy wypuścił już swoich pupili, zza krzewu wyłoniła się rozpalona twarz Brocka.
Burn, baby, buuuurn!
Jaka religia, taki płonący krzew.

– Ash! – syknął.
Ash spojrzał na niego.
Zaimki i synonimy nie są przyjaciółmi autora.
Nikt nie jest przyjacielem autora, dlatego pisze opowiadania erotyczne o pokemonach.
Ash potwierdza.

– O co chodzi? – spytał zdziwiony.
– Chodź tutaj, szybko! – Brock przywołał go gestem ręki.
W przeciwieństwie do odwoływania gestem nogi.

Ash wstał i podszedł do krzewu, za którym stał Brock. Jego kolega zachowywał się jakoś dziwnie
Ten kolega to ktoś trzeci?
Brock miał niewidocznego przyjaciela, który podawał mu w krzakach srajtaśmę.
albo dokładał do ognia

– był czymś strasznie podniecony, twarz miał czerwoną a oddech przyśpieszony.
Tylko nie mówcie, że otworzył jeszcze oczy, bo nie uwierzę 😛

83b6d070cb9990a0ff420486c1b300746f1f16aec5b30ea9c92bd437ec43c65f_1

Ash pomyślał sobie,
a komu innemu miał myśleć?
Temu koledze, co to nie zdążył krzaków porządnie zwizytować.

że Brock może zauważył jakiegoś dzikiego pokemona w gąszczu i teraz jest tak podekscytowany tym, że być może go złapie.
może że być może, że ten fanfic ma jakiś sens
A jedyne, co złapał, to kleszcza.
Za jaja go złapał.
Zapałkę.

– Co? – spytał znowu Ash.
wcześniej pytał “O co chodzi?”
Też bym pytała, jakby kolega mi płonąc wyszedł z krzaków w towarzystwie jakiegoś obcego typa, z kleszczem na siedzeniu. Pięć razy bym pytała.

– Chodź, pokażę ci coś – wydyszał Brock i zaczął brnąć w głąb krzaków.
Wypłynął na głębię.
Bo to były bardzo głębokie krzaki – Fikus Poeticus

Ash wszedł w gąszcz i stanął za przyjacielem.
– Ash, nie smyraj mnie po plecach
– Ale ja mam rączki tutaj. 😀
Wszedł i stanął. Matka Natura klaszcze z podziwu.

Brock odsunął się na bok, żeby zrobić mu miejsce. Ash zrobił krok do przodu i znalazł się w miejscu,
To było złe miejsce.

gdzie było niewiele liści i można było zobaczyć przez nie rzekę.
– Patrz – wydusił Brock, po czym aż stracił oddech.
RIP Brock 😦
Mówiłam, że złe miejsce.

Ash rozejrzał się i nagle jego wzrok padł na Misty, która właśnie przygotowywała się do kąpieli.
To, że przyjaciel właśnie sinieje z niedotlenienia go nie ruszyło.

Przyjaciółka miała na sobie jedynie bieliznę;
Bo ona normalnie to bardzo ubrana chodziła, nie?

misty_o_152820

w dłoni trzymała swą żółtą koszulkę, którą po chwili rzuciła na ziemię. Odwróciła się tyłem do obserwujących ją chłopaków i zaczęła zmierzać w stronę wody.
Nie sądzisz, Szyszu, ze ten fanfik może zaczyna być może zmierzać do morza… znaczy, w złą stronę?
W Złym Miejscu już był, teraz może być tylko gorzej.

Szła jakoś dziwnie – stawiała takie małe kroczki, a przy każdym z nich mocno kręciła pupą.
Czyżby schowała GDZIEŚ pokebala? Od biedy to takie kulki Geishy.
Zabawiała się z Diglettem

24e320cf8c3833d7248e0df73a14ab0b-what-lies-beneath-truth-about-diglett-and-dugtrio

Ash sam nie wiedział czemu, ale bardzo przyjemnie patrzyło mu się na śliczną Misty.
Zazwyczaj miał takie odczucia, kiedy patrzył na Brocka i Pikaczu.

Wcześniej kilka razy miał okazję zobaczyć ją w samej bieliźnie, ale nigdy nie przykładał do tego wagi.
W sensie, że nie miał zbędnych kilogramów? Zazdraszczam.
Waserwagi czyli poziomicy.
Idź Ty Ślązaro xD

Teraz jednak zdał sobie sprawę, jakiż jest to zmysłowy widok.
Złe Miejsce i Zmysłowy Widok. Idealne nazwy dla podrzędnych knajp ze striptizem.

Misty miała długie i wysportowane nogi, jędrne i mocno opalone. Bardzo miło było na nie patrzeć.
Wysportowane nogi? Ale tak bardzo, bardzo?

14388726561178

I ta krągła pupka, którą dziewczyna teraz tak eksponowała… Ash spojrzał na Brocka, który zamarł i z podniecenia nie mógł złapać tchu.
wciąż? Nie, no, to on już powinien być trup.
Jeszcze bardziej stracił oddech. Tak właściwie płuca zaczęły mu się zapadać.

– Co jest, Brock?
– Nie kręci cię ten widok? – wydyszał Brock, zerkając ze zdziwieniem na Asha.
Skąd wziął powietrze na dyszenie? Z jelit?

– No, całkiem przyjemny. Ale Misty prosiła, żebyśmy siedzieli w obozie i dali się jej spokojnie wykąpać.
– A tam, prosiła… – rzucił Brock. – Nie będzie wiedziała, że ją podglądaliśmy.
Oj tam, oj tam, penis, szmenis, wszyscy jesteśmy ludźmi.

Obydwaj znów zaczęli obserwować Misty. Dziewczyna stała teraz nad wodą. Wygięła ręce za plecy i namacała nimi pasek swojego stanika. Rozpięła go i rzuciła na ziemię.
Bardzo nieporządna ta Misty, pokebole w waginie, ciuchy na piasek rzuca, ręce wygina.
Pamiętając fizjonomię Misty – na czym ona ten stanik nosiła? Na łopatkach?!

Wtedy Ash wyobraził sobie koleżankę od przodu, a dokładniej – jej cycki. Ta wizja sprawiła, że poczuł przyjemne mrowienie w swoim fiucie.
pokemony-cycki-fiuty – nie myślałam, że zobaczę te słowa w jednym tekście.
Myślisz sobie, że to tekst z gatunku nieporadna wanilia i nagle dostajesz fiutem po klawiaturze. Złe Miejsce, Złe.

– Pika, pikachu! – usłyszeli za sobą i aż się poderwali.
Podryw na pikacza.
Cześć mała, chcesz dotknąć ogonek mojego Pokemona? To tobą wstrząśnie, zobaczysz.

– Ciiicho Pikachu! – zasyczał Brock, odwracając się do tyłu i kładąc sobie palec na ustach.
dobrze że nie Pikachowi… do ust.
Albo w… gniazdko.

Ash też się obejrzał; za nim stał jego ulubiony pokemon – Pikachu – i wesoło patrzył na swego pana.
– Pikachu, nie hałasuj teraz – poprosił go.

pokemon-meme-ash-07

Pokemon stanął więc obok Asha i zaczął patrzyć w tym samym kierunku co on.
Misty włożyła palce pod gumkę swoich majteczek i zaczęła je zsuwać. Ash poczuł, że dostał wypieków na twarzy.
świeże pieczywo z rana
Brock nadal odwalał krzak gorejący, lekko skwiercząc z palcem na ustach.

Nie mógł też opanować przyśpieszonego oddechu. Teraz już rozumiał, co działo się Brockiem. Obydwaj stali teraz i patrzyli jak urzeczeni na obnażającą się przyjaciółkę.
Jak urzeczeni patrzyli w kierunku rzeki. I robili to TERAZ.
Zła rzeka boli całe życie.

Misty, zsuwając swoje białe majtki,
to już chyba drugą parę zsuwa
przedtem ściągała cudze
Tego trzeciego od fajerka i srajtaśmy.

pochyliła się i wypięła okrąglutką pupkę w stronę obserwatorów.
Okrąglutka pupka, cycki i fiut. Doskonały dobór słownictwa, milordzie.

Wyglądało to trochę tak, jakby wiedziała, że jest oglądana i specjalnie tak się nachyliła, żeby pochwalić się przed widzami swoim tyłeczkiem.
nie cudzym – to dobrze
A potem będzie “panie władzo, ona wiedziała, że na nią patrzę i penis tak mi mi skoczył, to jej wina”.

Okazało się, że Misty tylko zewnętrzną część pośladków ma tak ładnie opaloną, a w miejscu, gdzie nosiła majtki, skóra jest dużo bledsza.
Wewnętrzne pośladki. Matka Natura klaskaniem ma obrzękłe prawice.
Obie.
Swoje.

Misty lubiła się opalać, ale przecież w towarzystwie Asha i Brocka nie mogła robić tego nago, czego efektem była nierównomierna opalenizna. Jednak to bledsze miejsce również było bardzo ładne, wyglądało wręcz jeszcze bardziej kusząco, niż gdyby cała pupa miała taki sam kolor.
porozmawiajmy o kolorach. Szyszku, wolisz różowy czy łososiowy?
Łososiowy, bo łosoś jest w sushi.Zaraz, umknęło nam, że Ash i Brock opalali się nago. Choć z drugiej strony… wolę o tym nie myśleć.

Ash poczuł wielką ochotę, żeby dotknąć Misty. Ileż by dał, żeby tak ścisnąć sobie ten okrągły pośladek,
sobie?
Brockowi.

żeby pogładzić te jędrne uda, pomacać po biodrach lub – aż poczuł, jak na samą myśl dwukrotnie przyśpieszyło mu bicie serca – złapać za cycki.
Cycki? Czyżby nasza koleżanka Anka też brała udział w tej zabawie? No tak, przy niej Misty wysiada.

james-and-his-boobs-o

Jeszcze nigdy ich nie widział, ale zdawał sobie sprawę, jak cudowne miejsce musi to być…
Cycki – Cudowne Miejsce. Te opko coraz bardziej przypomina przewodnik turystyczny po okolicy.

Majtki Misty leżały już na ziemi, a ona tymi swoimi małymi kroczkami wchodziła do wody.
Cudze małe kroczki zostawiła w Cudownym Miejscu.

Ash kątem oka zauważył, że Brock jakoś niespokojnie się wierci. Spojrzał na niego i zobaczył, że kolega masuje się po kroczu. Sam Ash także czuł jakąś dziwną potrzebę dotykania się po fiucie, ale głupio mu było robić to przy koledze.
moje oczy też zaczynają się wiercić… i krwawić.
ja jestem w bardzo złym miejscu mojego życia.

Brock – jakby zapominając, że Ash stoi obok – rozpiął sobie rozporek i wyjął na wierzch swojego dużego, sterczącego fiuta.
sobie swojego… co oni mają takie silnie zarysowane poczucie własności?
To bardzo egoistyczne opowiadanie, wszyscy tylko “swoje” i “swoje”. Ale akurat tu mi się wydaje, że Brock, sądząc po reakcji na tyłek, najchętniej by wyciągnął też fiuta Asha i bliżej się zapoznał z jego tyłkiem.

Ash wydał z siebie odgłos wyrażający degustację.
FREEE FOOOOOOOOOOOD!
“Gbleghhhh”

Brock ścisnął swoje przyrodzenie i zaczął masować je dłonią, przesuwając ją po nim.
Na początku autor nie uznawał zaimków, teraz nadrabia.

Ash znów spojrzał w stronę Misty i aż jęknął z wrażenia. Dziewczyna powoli odwracała się w ich kierunku. Stanęła bokiem do krzaków i położyła dłoń na pływającym koło niej Staryu. Teraz Ash również zapomniał o obecności Brocka i złapał się za jądra.
Auć.
A ja za serce. Arytmia czy już zawał?

Ścisnął swojego ptaka i mruknął z rozkoszy. Jego fiut był sztywny i aż rozsadzał mu spodnie. Wciąż czuł w nim przyjemne mrowienie.
mrówki penisówki xD
a to tylko jądra mu zdrętwiały.

A widok był tak cudowny, że nie mógł oderwać wzroku – widać było zarys ślicznej piersi Misty, która stała do nich bokiem.
stojąca pierś. Na cyckonóżkach.
cyckonóżki!!!!! XD

Malutkie półkole odstawało od klatki piersiowej dziewczyny.
Bumerang?
Hula hop dla penisówek?

Na samym czubku półkola różowił się bardzo nęcący punkcik.
czy mi się wydaje czy autor ma uwstecznioną tendencję dosadności opisów? Najpierw cycki a teraz się bawi w metafory. Na koniec będą pąki niewieściego kwiecia, co jeszcze nie rozkwitły, jako to słońce przy jutrzence, co się dopiero budzi…
I fiut.

Ash chętnie by sobie ścisnął tego sutka.
Nie innego.
Chciał odzyskać hula hop dla swoich penisówek.

Włożył rękę do majtek i pieścił swojego kutasa.
Tylko do czyich majtek? Autor zapomniał napisać, że to chodzi o swoje majtki. No, no.
Do tych majtek, co to Misty zostawiła na piachu.

Po chwili – tak jak Brock – wyjął go na wierzch i mocno go ściskał.
– Giń żmijo!
Robił sobie go-go.

Brock spojrzał na to, co Ash robi ze swoim przyrodzeniem.
– Co ty robisz? – spytał.
Herbatę, kurna.

– A ty?
– Ja sobie walę konia.
– Czyli?
– No, nie wiesz, co to znaczy? – spojrzał zdziwiony na Asha. – Masturbuję się, onanizuję…
– To ja też. Chce mi się dotykać fiuta, kiedy tak patrzę na Misty.
SWOJEGO fiuta!
To konwersacja jak z wierszyka “Paweł i Gaweł”: “Cóż waćpan robisz? Ryby sobie łowię. Ależ mospanie, mnie kapie po głowie”. Tylko z fiutami a nie wędką.

– Tak to się robi. – Brock zademonstrował, jak powinien wyglądać onanizm.
i to był ich trzeci kolega – Onan Barbarzyńca
Który jak na razie nie bardzo wiedział, co tu robi, bo poszedł w krzaki się załatwić, a tu mu jakiś płonący na bezdechu masturbator i facet z mrówkami w kroku sranie zakłócają.

Ash zaczął wykonywać ręką po fiucie takie same ruchy, jak jego kolega.
Jezioro łabędzie, kurwa, masturbacja synchroniczna.

Było to całkiem przyjemne, zwłaszcza, kiedy znów skupił uwagę na Misty. Staryu zanurzył się pod wodą, a po chwili twarz Misty przeszedł skurcz.
em, chyba nie nadążam za fabułą. Czemu ona się dreszczuje?
Bo ona też sobie robi dobrze, tylko używa do tego pokemonów.
Ugh. OxO

Jednak twarz dziewczyny była miejscem, na którym nasi przyjaciele nie mogli zbyt długo skupić uwagi, gdyż Misty stanęła teraz przodem do krzaków i widać było jej małe piersi.
Duże miała na plecach.
A miało być tak cudownie.

Niestety, nie w całości, gdyż częściowo zasłaniała je tafla wody. Ale widać było sutki! Pączkujące, różowe i napuchnięte.
Miałam rację z tymi metaforami! A czy autor jest pewien, że one były różowe, a nie łososiowe?
I spuchnięte. Z bumerangiem w środku.

Same cycki były malutkie i miały dziwny, stożkowaty kształt.
I chuj wyobraźnię Asha strzelił.
Jak cycki Lary Croft!

575216

Ten widok sprawił, że fiut Asha zaczął pulsować, a przesuwanie po nim ręki sprawiało mu teraz kilkukrotnie większą przyjemność. Robiło mu się w kroku coraz cieplej… Marzył sobie,
bo nie komuś innemu przecież
A tu będzie plottwist – to był fiutek Brocka przez cały ten czas.

jak cudownie by było dotknąć tych piersiątek. Pościskać je i powykręcać te nabrzmiałe sutki…
Auć#2
przeczytałam “prosiątek”.

Ash łatwo mógł sobie wyobrazić, co by czuł, kiedy by ich dotykał – wyglądały na mięciutkie i takie gumowate.
jak guma balonowa
Masz też takie dziwne wrażenie, że to jest opko pisane przez dwie osoby, które pisały je na zmianę? Jedna odpierdala metafory i jedzie w poezję, druga nazywa rzeczy po imieniu.
albo ktoś tu miał konflikt wewnętrzny, czy chce fanfica czy fapfica.

Nagle przyjemność, jaką czuł w kroku, przerodziła się w nieziemską rozkosz. Nagromadzone ciepło rozchodziło się po całym ciele Asha. Ścisnął swego fiuta jeszcze mocniej i zwolnił ruchy ręki.
SWOJEJ ręki
NIE CUDZEJ!!!

Spojrzał na swoje przyrodzenie i zobaczył, że wystrzeliwuje z niego biała, lepka ciecz, która zalewa liście i dłoń Asha. Twarz chłopaka wykrzywiała się, a z jego ust dobywały się mimowolne jęki.
– Oj..uj… ajajajaj!
To Ash miał liście? Był okrytonasienny?

Niebawem cała rozkosz zmalała, a po chwili zupełnie się skończyła. Ash odetchnął głęboko i spojrzał na Brocka, a dokładniej – na jego penisa.
czy jego rozkosz też jest malejąca i kończąca się
I czy też zalewa liście.

Był czerwony, tak jak twarz Brocka, i dziwnie pulsował.
PULSUJĄCY ŚLIMAK ZOMBIE!!!

leuc2

Niebawem z niego także wystrzelił biały płyn, tylko, że było go jakieś dwa razy więcej, niż u Asha. Obydwaj chłopcy dyszeli ciężko. Ash znów spojrzał na Misty. Całe podniecenie minęło, teraz obserwując koleżankę nie czuł już nic, czuł się tylko trochę głupio, że ją podgląda.
nie czuł nic, ale jednak czuł
lepko mu było.

Misty była teraz bliżej brzegu i zwierciadło wody sięgało jej już tylko do pępka. Całe cycuszki były widoczne.
Sierżancie, meldujemy, że cycki są widoczne!

Dłonie dziewczyny spoczywały na wystającym spod wody kolcu Staryu. Pozostała część pokemona była zanurzona – znajdowała się w okolicach krocza Misty.
czy to jest zoofilia?
Pokefilia.

Ciało dziewczyny wyginało się teraz dziwnie, a jej twarz wykrzywiały częste skurcze – podobne do tych, które przed chwilą gościły na twarzach Asha i Brocka.
Dzień dobry, jestem skurcz, czy mogę się tutaj rozgościć?
Odblokowano osiągnięcie – obserwacja SWOICH skurczów twarzy bez pomocy lustra.

Czyżby Misty też czuła to przyjemne uczucie, które oni przeżyli przed chwilą? Patrząc tak na wykrzywiającą się przyjaciółkę,
jak Wieża w Pizie
Pokemon wyżera jej wątrobę, a oni nic.

Ash poczuł, że jego fiut znów zaczyna rosnąć i domagać się pieszczot.
Aż boję się spytać, co na to Pikachu.
Powoli siwieje ze zgrozy.

Co ja paczę?!
322242-pokemon-nice-eyes-brock

A ja myślałam że Czarodziejka z Księżyca była złym fanfikiem…