Skan_20160113 (8)

Świat szaleje na punkcie Przebudzenia Mocy. A wiecie, że jest trzecia strona Mocy? Jest jasna, ciemna, a wszyscy zapominają o paskudnej. To ta sama moc, która popycha tfffurcóf do popełniania fanficzków z Gwiezdnych Wojen. I to takich, które prostują mózg. Ale nawet Vader zasługuje na odrobinę paskudnej miłości!

Komentują: Mira i Szyszka

 

 

Czekałam na niego. Jak zawsze czekałam.

W sumie ja też nie mogę się doczekać.

A to co? Z pamiętniczka psa?

 

Ubrana byłam w długą, półprzezroczystą tunikę pod którą miałam założone stalowe, pozłacane bikini -strój niewolnicy.

Auć, to musiało boleć. Zwykły stanik robi krzywdę, a co dopiero stringi z amelinium.

Tego nie pomalujesz… Boli jak ten myślnik bez spacji.

może to było stalowe bikini minus strój niewolnicy?

 

Dla niego byłam jednak kimś więcej,  choć była to nasza mała, słodka tajemnica.

O, stalowe bikini, jesteś dla mnie czymś więcej!

 

Poprawiłam ręką warkocz, który sam mi zaplótł dzisiejszego ranka.

Mogła poprawić nogą.

Warkocz samozaplatający czy to jeszcze to bikini, co się w dupę wrzyna, ma dodatkowe opcje? Może by też kawę zaparzyło...

 

Spojrzałam w lustro i zmarszczyłam łukowato wygięte brwi.

W przeciwieństwie do brwi wyprostowanych prostokątnie.

Oj, czepiasz się. Może miała kilka par brwi i wypadało sprecyzować o które chodzi.

Znasz ten kawał o wargach?

Znam i wolę się zatrzymać na brwiach.

 

Byłam do niej podobna -do Padme. Czy dlatego mnie wybrał?

W tym momencie widzę Natalie Portman z nogą we włosach.

I podwójną parą brwi.

Jak Edyta Bartosiewicz!

 

Wtem drzwi rozsunęły się, a ciężki oddech uprzedził jego wejście -Darth Vadera- pana mroku, lorda Sithów, postrachu Republiki, niezwyciężonego wojownika

Nie zapominajmy o mało znanych przydomkach: Zjadający Ostatni Pączek, Pan na Kasie z Biedronki i Pląsający z Ewokami.

Ten, którego oddech rozsuwa drzwi… nawet te nieprzesuwne, Władca zjedzonych spacji koło myślników!

 

…mojego kochanka.

Bardzo szybko staram się oddalić myśl o Vaderze w roli kochanka. Galopem wręcz.

… za późno. Jak oni TO robili? Kabelkami?!

nooooooo_luke_skywalker_text

 

– Już jesteś. – ucieszyłam się, lecz on wyminął mnie i podszedł do okna.

Zaraz dowiemy się, że na Gwieździe Śmierci są tarasy widokowe. Bajdełej, ciekawe czy szturmowcy w tych oknach wieszają firanki…

z majtków Ewoków.

 

Wyglądał na zamyślonego.

Po czym to poznała?

darth_vader_faces

 

Podeszłam bliżej i delikatnie pogładziłam jego ramię.

Mogłaby drapać go drucianą szczotką, też by nie poczuł przez ten swój pancerz.

Może wcisnęła mu guziczek pocieszenia.

 

– Grosik za twoje myśli – żażartowałam.

– Nie mam grosika, będę pani dłużny.

Złotówka – waluta Imperium

 

– Luke – odpowiedział po chwili, a moje plecy przeszył zimny dreszcz.

Nie chce dać jej grosika, woli dać jej lukę.

Przestraszyła się, że jej się żelazne bikini odchyliło.

Na takiej Gwieździe nieźle gwiździ?

 

Syn Darth Vadera, kiedyś Anakina, był bolesną drzazgą w sercu mrocznego lorda -Niedługo go spotkam… i zabiję.

Wszystko takie mroczne, siejące postrach i głębokie. Jak metalowe stringi.

… bo drzazgi w sercu zazwyczaj nie bolą.

 

– Nie mów tak!

Nie jesteś moją matką!

 

-rzuciłam mu się na szyję, a w moich oczach pojawiły się łzy. Nie widziałam jego twarzy, ale czułam łączącą nas więź.

Więź paszczowa? Nadal do mnie nie dociera myśl o Vaderze jako czynnej stronie aktu seksualnego.

Nie widziałaś, Mary Sue (link dla tych, co nie znaju pojęcia),  jego twarzy, bo wygląda jak spalone burito i bez kasku nie umiałby oddychać. Helloooooou?

 

– Powiedz…-zaczełam mówić nieśmiało

aż się spacje i ogonki chowają z tej nieśmiałości

 

– Czy uratowałeś mnie od handlarzy niewolnikami tylko dlatego, że byłam podobna do twojej żony?

Nieeee…. wcale…. Spodobało mi się jak czeszesz nogą włosy.

 

Nie odpowiedział. Odsunął się, zdejmując moje ramiona.

Musiało boleć.

Wygimnastykowana dziewczyna – ręce dokręcane, a nogami włosy czesze (i nie pytajmy gdzie)

Między brwiami.

 

Moje serce ścisnęła rozpacz, bo pomyślałam, że to jest odpowiedź i że mnie już niechce. Na szczęście było inaczej.

Ciesz się, że rozpacz, a nie Moc.

Rozpacz tak wielka, że nie i chce zostały połączone więzią paszczaka… czy coś w tym stylu.

 

– Nie będę cię okłamywał -powiedział w końcu

Darth Vader – prawdomówny lord Sithów

 

– Twoja uroda zwróciła moją uwagę. Ale… na prawdę nie dlatego zaryzykowałem swoją pozycją żeby cię uwolnić i sprowadzić na ten statek. Wiesz, że mnie uspokajasz. Ty jedna widzisz we mnie dawne światło…

Ja… ja nie wiem, co powiedzieć. Naprawdę.

Na prawdę i na potęgę posępnego czerepu!

giphy

 

– To dlaczego mnie odsuwasz?! -nie wytrzymałam.

Bo mi chuchasz w inhalator. I jak się rzucasz na szyję, to mi stalowe cycki zbroję obijają.

I jeszcze się posikała – moczem cuchnie. Fuj.

 

– Muszę cię odesłać, Roksano. -powiedział cicho – Gdy spotkam sie z Lukiem, Imperator też tu będzie.

Roooooxanne! Put on the red light!

U Imperatora na imieninach

jest Roxi i jest rodzina…

 

Gdyby się dowiedział, że posiadam jeszcze jakieś uczucia, zabiłby cię a mnie złamał.

I byłbyś skończonym złamasem.

On posiada uczucia! O MUJ BOSHE!!!!!1111oneone

 

– Ale ja nie chce…

Aleja nie chce, co na to Ulica?

Sezamkowa.

 

– Musisz.

Bardzo politycznie to zabrzmiało.

Psssyt miało nie być o polityce!

 

Jego słowa były stanowcze, choć bez gniewu. Znów w moich oczach pojawiły się łzy. Podszedł bliżej i złapał jedną na palec, po czym rozmazał sobie na masce.

Nie powinnam się aż tak śmiać, bo to jest wzruszające, symboliczne i w ogóle takie mocno romantyczne.

Buuu…

BuuuuuuuuuuuuuuAHAHAHAHAHAHAHA! <ja nie mam takich oporów>

 

Przybliżyłam się i złożyłam na niej pocałunek.

A bikini zrobiło brzdąk.

W okolicy krocza Darth Vadera rozległ się komunikat: “Wrzuć złotówkę. Wrzuć złotówkę.”

 

– Jesteś wolna.

On już doszedł. Ona nie zdążyła.

Zdążyła być niewolnicą, zdążyła obejrzeć Gwiazdę Śmierci, ale nie zdążyła być Kamczatką.

 

Dam ci statek i pieniądze. Ukryj się gdzieś, Roksano.

Stalowe bikini +10 do ukrywania się

to z tej samej szafy co majtki +3 do czytania antycznej poezji 

 

Westchnęłam. Pogładziłam go jeszcze po metalowym policzku,

WTF????!!!!!

Tego nie pomalujesz!!!

znów amelinium, w mordkę jeża

 

po czym odwróciłam się w stronę drzwi.

Tak naprawdę chodziło o to, żeby wygonić klientów z Biedronki przed zamknięciem. A tu tyle promocji!

 

Kiedy już miałam zniknąć za nimi, zapytałam go:

– Odnajdziesz mnie? Obiecasz mi to?

Mamy czynne codziennie od 8 do 21.

 

– Oczywiście. Niech moc będzie z tobą, kochana.

Szmoc.

Zaraz wyhaftuję Gwiazdę Śmierci…

 

Wyszłam, a z moich oczu kapały łzy. W głębi serca czyłam, że mnie okłamał.

Też to czYję.

<wstrzymuje oddech>

 

Nadal nie mogę uwierzyć, że to ktoś napisał. Smutno mi.

<Mira nie wytrzymała i uciekła do kibla haftować>

i wyhaftowała…

fo6lrg9hi3tp2w8-large