mroczna_autorka_paskudyPrzed Wami opowiadanie zapowiedziane w poprzednim wpisie przez nasze paskudne Szczury. To jest tak strasznie emowate, że aż mi cycki na rysunku nie wyszły…

Komentują: Szyszka i Mira

źródło: righteous-suicide.blog.onet.pl

Tytuł bloga: Kwiaty o zapachu zwłok
takich świeżutkich czy trochę przechodzonych?
Z tego, co wiem, kwiatki rosną zazwyczaj na żyznej ziemi, ziemię użyźniają reducenci, reducenci rozkładają martwe ciała, więc praktycznie… każda roślina ma trupa w sobie.
oddaje tobie co kryje w sobie?
bo w każdym z nas jest dzieck… znaczy trup

Nirvana
Bo chodzi o to, żeby się przedstawić.
żeby nie wpaść w błoto, sieroto
Chodzi o to żeby zaruchać. A kto wybrzydza, ten nie rucha. Deal with that!

Nirvana, lat naście, fanka Cobaina i wszystkiego co sieje śmierć i spustoszenie.
wszyscy buddyści świata przewracają się na młynkach modlitewnych
nieślubna córka Tuska
co wieczorami klaszcze u Rubika

Swoje życie zajmuję kilogramami muzyki rockowej i próbą nastrojenia gitary.
pół kilo Beatelsów proszę
kiepsko jej idzie z tą gitarą
to taki nowoczesny performance: “Kretynka próbuje nastroić gitarę”

Ulubione sporty? Nawalamy headbang i jest pięknie i kolorowo.
gangbang?
I jest pięknie, i kolorowo, i woda, i ziemia, i hemoglobina. Taka sytuacja.
Taki mamy klimat.

Szczęśliwie zakochana posiadaczka własnego szatana z długimi włosami.
Szatan Serduszko!
A długie włosy to pod pachami?

Dziewczyna, która będąc w liceum zabija wszystko dookoła swoimi fazami.
(…)
jak prąd zmienny

Prolog

Wieczorne podmuchy wiatru rozwiewały jej włosy.
te pod pachami
w przeciwieństwie do porannych popierdów zefirka

Siedziała znów na starym cmentarzu na wzgórzu, jakieś pół kilometra od jej domu.
zmierzyła to któregoś lata, jak się jej bardzo nudziło
spora dziouszka, skoro tak cały cmentarz zajęła

Zaczęło się.
o muj bosze!
Okres… a może poród?

Zmrużyła oczy starając się opanować łzy,które same wypływały z jej zielonych oczu.
takie zosie-samosie
… to zatwardzenie!

Słońce powoli zachodziło za horyzontem,a ona wcale nie miała zamiaru wracać do domu.
Uuuuuuu taka samowola, taki bunt.

Czekały ją tam litościwe spojrzenia Joly, jej siostry Alice, Victora i przybranej matki.
Joly miała trzy siostry: Alice, Victorę i Przybraną Matkę
i wszystkie szykowały litościwe spojrzenia

Nie chciała tego, nienawidziła, kiedy ktoś na nią tak patrzył.
przejebane
problemiki pierwszego świata

Życie wystarczająco nauczyło ją, jak ma cierpieć.
przywiązywało regularnie do płota i okładało biczykiem?
Cierpieć należy tylko w ustalonych ramach, godzinach, wedle określonych sekwencji. Nie ma samowolki!
Tylko zatwardzenie.

A smutny wzrok najbliższych tylko sprawiał, że czuła się podlej.
ale co podlej? kwiatki na cmentarzu?
Na balkonie.

Jednak kiedyś będzie musiała ponownie stawić temu wszystkiemu czoła.
Ale chwila, skoro ona chciała cierpieć, to chyba dobrze, że czuła się gorzej po powrocie do domu… czy coś pomyliłam?

Nie spędzi przecież kilku tygodni na starym, mrocznym cmentarzu ubrana tylko w bluzę w paski i jeansy.
bo na cmentarz to tylko w płaszczyku i moherowym bereciku, wszystko inne jest “fo pa”

Sięgnęła z kieszeni chusteczkę i otarła wyciekające, przezroczyste kropelki.
…aaaa, wiem, sperma z nagrobka Szerloka
Za moich czasów sięgało się do kieszeni, ale co ja tam wiem o życiu, cierpieniu i bluzach w paski…

Przyjrzała się mokrej plamie na białym materiale i włożyła ją znów do bluzy.
fanka-kolekcjonerka. Będzie hodować małe Szerloczki

On gdzieś tam był, gdzieś wmieście.
i gwałcił Johna, niechybnie.
Gdzie mamy wmieść? A w ogóle to nie rozkazuj mi! Nie jesteś moją matką!

Bawił się w najlepsze swoim morderczym wcieleniem.
Niemordercze zostało w szafie.
Razem z litościwymi spojrzeniami.

Śmiał się rozlewając litry alkoholu w przydrożnych barach i zabawiał skąpo ubrane dziewczyny.
Plan na wieczór – kupić dwa litry wódki i oblać nimi Wyszynk u Adeli i Knajpę morderców.
Och, witaj skąpo ubrana dziewczyno, znasz ten kawał…

A już za chwilę, za kilkanaście minut zabije kolejną z nich. A onanie będzie umiała temu zaradzić.
taki skutek uboczny śmierci, nic nie można potem zrobić.
Onan barbarzyńca powraca!
O, mój Onanie!

Jest za słaba, traci stanowczo za wiele energii na ćwiczeniu.
calanetics nie bangla?
raczej chodzi o te fazy z prądem, korki jej pewnie wywala
i plącze włosy pod pachami

Niebo przeszyła błyskawica,zapanowała głucha cisza.
Bo grzmoty po błyskawicach już się znudziły

Żaden liść na drzewie nie odważył się nawet poruszyć, zaszemrać.
strachliwa ta okolica.
Liście i ich samoświadomość – temat na pracę doktorską jak nic

A chwilę później donośny grzmot ją zagłuszył.
jak można zagłuszyć ciszę?
bo to była pogoda specjalnej troski: głucha cisza i opóźniony grzmot

Odruchowo zamknęła oczy, nauczyła się tego jako dziesięciolatka
coś kiepsko z odruchami u panny. a jak z połykaniem?
Ty się Szyszku nie śmiej z cudzego nieszczęścia! Do dzięsiatego roku miała gały zawsze otwarte – wiesz ile much musiało się do nich przykleić, jak ta dziouszka na rowerku jeździła? Współczuję.

gdy została na blisko tydzień sama w pobliskim lesie. Niechciana i odrzucona. Teraz czuła się dokładnie tak samo.
emo-alert!
Nawet wiewiułki ją omijały.

Zakołysała się lekko i uniosła swoje ciało na ławce tylko za pomocą dłoni niczym akrobatka cyrkowa.

Opadła, a trampki zaszurały po suchym podłożu zmarnowanym suszą,
a Sasza gdzie?
Szedł Sasza suchą szosą szurając sandałami.

która panowała w mieście od kilku tygodni.
W lesie natomiast padał śnieg, a na wsi przejściowa mżawka.

Deszcz, ukojenie.
Hemoglobina.

Zarzuciła na rude włosy kaptur i zeszła z ławki,
te spod pachy?
yep
która stała przed grobem niejakiego „Adama Westlera –żołnierza gwardii narodowej, zasłużonego państwu i Europie”.
nagrobek taki wyjątkowy, napis taki oryginalny, wow wow
literki takie małe, uszanowanko

Ostatni raz zerknęła w niebo, które znowu roziskrzyła błyskawica i powoli, ze spuszczoną głową zaczęła kierować się ku starej,metalowej bramie cmentarza.
robiła to wykorzystując jeszcze kilka innych przymiotników.
Ta błyskawica w sensie? Co to nie chciała opóźnionego grzmota i za głuchą ciszę się wydała… czy jakoś tak.

Na spotkanie miłości, na spotkanie bólu.
anal. Będzie anal.
BDSM z tym rażeniem prądem

Muzyka – Apocalyptica – Angel
grała dla was cmentarna kapela – Zombiaczki i Robaczki

Rozdział 1.
Zaczęło się chaotycznie iboleśnie.
Ibuprom pomoże

Jednym czynem zraniona przez ukochanego mężczyznę, którego miała zaideał, wzór i wręcz za idola.
zaideał i zaidol? Czy to nowe pozycje seksualne?
nie, to Janusz Zajdel! Autor fantastyki.

Chciała taka być.
czyli jaka? Zraniona?

Opiekuńcza, wrażliwa, ale istawiać na swoim.
czuła dominatrix

Obserwowała go przez uchylone drzwi sypialni, gdziewieczorami przesiadywał przy lampce i maszynie do pisania.
tylko ty mnie rozumiesz, lampko
to by faktycznie wskazywało na Zajdla i – za przeproszeniem – nic dziwnego, że capi jej trupem.

Tworzył, pisał opowieścifantastyczne, romanse, a czasem nawet bajki.
na przykład bajkę o uczciwych politykach. i wiecznie stojących penisach…

Czytał je wieczorami, a onawtulona w białą pościel i z misiem pod pachą zasypiała śniąc o kolorowychkrainach, księżniczkach i książętach na białych rumakach, którzy majestatyczniepokonywali góry, doliny, lasy i morza, aby dotrzeć do ukochanej, wybrankiserca.
a przecinki i spacje wstawiał losowo, bo to w końcu fantastyka była.
Miś rozjebał system.

Potem całował ją w czoło, gładził lśniące rude włosy
łonowe? własne?
misia
aaa, już wiem, te pod pachami!
pachy misia jak kwiaty o zapachu trupa

i znów zaszywał sięw swoim pokoju, aby pisać.
puszczał się z lampką
Zaszywał? Jak w Koralinie Gaimana. Brrr…

Kolejnego dnia budził ją śniadaniem do łóżka,ciepłym słowem
“Kaloryfer”

i pocałunkiem w blado-różowe usta. Ubierał w piękne sukienki,kupować śliczne buciki i nowe lalki.
To brzmi jak wizja pedofila-porywacza.
Kali kupować, Kali ruchać.

Ale zaczęło się coś psuć,mężczyzna brak motywacji i pomysłów do tworzenia zatapiał w alkoholu.
Zaczęło się od lampki wina, skończyło na baniaczku sikacza.
… który rozlewał w przydrożnych barach.
może to była ta dyskoteka dla dorosłych od 15 lat, którzy się malują

Wieczorami w sypialni nie paliła się już lampka, a maszyna nie wydawała zsiebie charakterystycznego stukotu. Nie czytał bajek, nie skradał całusów, niegładził włosów.
Pedofil się zepsuł.
Ta lampka wina miała się palić?

Nawet nie raczył ugotować obiadu.
nic tylko kazał ciumkać lizaczka…
Jogurcik i spać!

Dziesięciolatka samapróbowała przyrządzić obiad dla dwóch osób, ale często kończyło się tozabrudzeniem całej kuchni i solidnym laniem.
pod siebie
alkoholu

Nie płakała, nie chciała.
O ile dobrze pamiętam, nie umiała zamykać oczu.
Były pełne much

Zamykałasię w pokoju i czekała, aż to wszystko minie.
ból szybko minie po penisie w waginie!
Ty zamykałasie! – bo złamas jest już zbyt mainstreamowy

Kiedyś zasnęła spokojnym snem oksiężniczkach,
przeczytałam “ośmiorniczkach”
[podsuwa mackę]
(w nawiasiku?)
{umrzyj! W nawiasiku -_-}

o których słuchała. Zbudziło ją trzęsienie, które w śniezmieniło się w chaos i zniszczenie.
bo to było mocne walenie
ok, miałaś rację, anal.

Rozpoczął się jeden, długi, nie kończącysię koszmar.
długi niekończący się. penis?
Kończą cysie? (.)(.)

Otworzyła oczy, była na tylnym siedzeniu samochodu.
Jak zamknęła po 10 latach, to pewnie za szybko nie chciała otwierać.

Ojciecprowadził
się

pojazd z ponurą miną, nie zwracał uwagi na znaki i przepisy ruchudrogowego.
Ukradł ją pedofilowi!

Skręcił w boczną ulicę, która prowadziła do lasku. Jechał długo,dziewczynka nie miała pojęcia, co też się właściwie dzieje, ale ufała swojemuukochanemu mężczyźnie.
mój ukochany pedofil mnie uratuje!
muu

Stanął,
gratulujemy

a onapodniosła się na delikatnych rączkach.
znowu jak akrobatka?

Zauważyła, że ma na sobie tylko piżamę iróżowe kalosze, które musiał założyć jej tatuś. Leonard okrążył samochód iotworzył drzwi przy głowie dziecia.
pedofil, tatuś i Leonard… Leoś?? Ja zabraniam mieszania Leosia w takie paskudztwo!! Mira, psa Ci wykorzystują!
Leoś śpi w łóżku, to pewnie Leonardo di Caprio. Ponoć wszędzie szuka Oscara.

– Wysiadaj! – rzucił gniewnymgłosem i złapał ją za kruche ramię, ciągnąc w swoją stronę.
głos odbił się od leśnej ściółki i potoczył w mrowisko
ramię rozsypało się

– Tatusiu, co się stało? –zapytała cicho, z wyczuwalnym strachem.
zalatywał trupem
Zajdel?

On jednak nie odpowiedział, a gdy tylkopostawiła nogi na mokrym podłożu, zatrzasnął drzwiczki samochodu. – Tatusiu?
Zaczynam podejrzewać, że tatuś ukradł ją pedofilowi, ale jako porządny Arab nie-dziewicy do domu zabrać nie może.
Kupuję tę teorię.

– Czego chcesz? – mruknął ipociągnął ją za sobą w głąb lasu.
– Po co mnie tu przywiozłeś,tatusiu? – postawny Leonard wzruszył tylko ramionami.
Ale tatusiu! – pisnęło ramię ze wzruszenia.
Będziemy handlować narkotykami z wiewiórkami!

W tylnej kieszeni jegospodni zauważyła wetkniętą taśmę izolacyjną,
taśma antygwałtka na niedźwiedzie

a obok niej niewyraźny kształtscyzoryka. – Będziesz coś naprawiać?
Penis. Jak słowo daję, penis.

– Mhm. – wyrzucił z siebiemężczyzna i złapał ją na ręce.
to co z siebie wyrzucił teraz złapał?

– Posłuchaj mała, ruda kreaturo.
A wiesz, że według etymologii kreatura to dzieciątko boże? Dokładniej – dziecko kreatora/stwórcy.
Nie wiedziałam. No proszę. Rozmowy z Mirą: bawią, uczą, penetrują.

Jesteśnajgorszą rzeczą, która mnie w życiu spotkała. Nienawidzę cię, idiotycznyszkrabie.
paskudna perełko, obrzydliwa pianko.
Maleficent też tak nazywała Aurorę

W oczach dziewczyny wezbrałysłone łzy rozpaczy.
Słodkie zostawiła sobie na później
Znów jej się muchy poprzyklejają

Mężczyzna postawił ją przy drzewie i założył jej ręce zapień.
Przez minutę zastanawiałam się, co to jest zapień. Czy już mogę puścić pawia od natłoku emowatości?
Paw poderżnął sobie już gardło i sam ugotował z siebie rosół.
Załóż ręce, drogie dziecko, zimno dzisiaj – prawie jak założ cycki
Cysie? (.)(.)

Sięgnął taśmę i zakleił jej ręce.
Tym zapieniem, niewątpliwie.
Przeciekały?

Potem ukucnął przed nią, ucałował jejusta
me gusta!
kapusta

i odwrócił się.
Ble.
Pierdnął jej prosto w twarz. Stąd ta trauma!

Odszedł zostawiając ją na noc w lesie pełnym zwierząt.
niestety najwyraźniej zapomniał zostawić przecinków.
Wiewiułki mu nie pomagały 😦

Zaczęła krzyczeć za nim, ale to nic nie dawało.
Trzeba było spróbować obok…

Została sama, bez niego.
Ale z zapieniem!

Sama,zostawiona na śmierć.
24 godziny braku kompa grożą śmiercią kliniczną

Z gardła wydobył się przeraźliwy krzyk, a oczy zalałafala łez.
Też uważasz, że nasza bohaterka jakaś nieszczelna jest?
Yep, potrzeba dużo zapienia i taśmy izolacyjnej.

I tyle, bo dużo więcej nie ma.
Chwalmy Pana!

A to co jest, boli. I to nie emo-boli, tylko w mózg boli.
Muuuuusk [zawiesiła się]

Na szczęście autoreczka zakończyła zabawę z pisaniem, gdyż nie uzyskała wyraźnej aprobaty koleżanek, choć bardzo się starała. Internet cierpliwy jest, tekst pozostał, a Paskudy mają co jeść 🙂
Szyszka, jak Ty to nazywasz jedzeniem… to ja wolę dietę kapuścianą. Następnym razem skonsumujemy jakiegoś głąba, co? 😉
Me gusta!