Zazwyczaj nie chcemy znęcać nad młodziutkimi autoreczkami, bo wiadomo – ich serduszka łatwo pękają, a każdy musi napisać parę głupot w życiu. Niemniej to [odraza w nawiasiku] cośmy poniżej spaskudziły, przekracza wszelkie granice tolerancji.  W tym opowiadaniu jest SZYSZKO ŹLE (a nawet gorzej!!!)! Enjoy.

octopussy_paskudy

PS. Ale Szyszka mi zajebiste cycki narysowała ❤

Komentują: Mira & Szyszka

Tytuł bloga: Nirvana Mój Świat Moja Heroina

bosh…

żródło: xx-moj-swiat-xx.bloog.pl

 

 

Jestem fanką Kurta z zespołu NIRVANA .Jak każdy kto o nim słyszał wie że Kurt popełnił samobujstwo

nie mufff, laska, kurt zawsze rzyje!!!

Kurt? Słyszałam, grałam nawet… taki manager piłkarski… Hmmm czyli, że samobója strzelił? Oj, kiepsko.

 

-i tak jest super bez względu na wszystko:)

jakąś wadę trzeba mieć…

Jak Ronaldo. Nieważne, że ciota i beksa, ale jakie ma fryzurki!

 

Jego osobowość jest naj , zawsze był artystą, choć nierzyje cały czas jest dla nas najlepszym gitarzystą i wokalistą.

Lenin wiecznie rzywy!! rósza się i wogle!

Naj – taka gazeta. I tam piszą o piłkarzach? Ale skąd gitarzysta i wokalista? Damn, pogubiłam się. Albo raczej pogupiłam.

jak ten gupik. Gdzie jest Nemo?

Nemo-sremo, GDZIE JEST CEL?! 

 

Dziś  są moje 11 urodziny , pewnie rodzice  zapomnieli i jak zwykle leżą na kanapie z alkocholem w rękach , butelkami porozwalanymi po pokoju.

bojam się tego tekstu, Miru.

No, też się trochę boję. Jak nic, to są psionicy – alkohol bez butelek w rękach trzymają! :O

spirytyści!

 

Bobi mówił coś że zabierze mnie na jakąś dyskotekę:) Chociarz on o mnie myśli . Z resztą nieważna jestem ja tylko Stella -moja młodsza siostra:) .

Kiedy miałam 12 lat też marzyłam o wyrwaniu mnie na dyskotekę. Kwadrans później mi przeszło.

Ona ma 11 lat, a jakiś Bobek chce ruchać jej młodszą siostrę… Ok… Zmieńmy temat. Kiedy ja miałam 11-12 lat… czytałam pierwszy raz Władcę Pierścieni i nie chodziłam na żadne dyskoteki, co bardzo martwiło mojego przyjaciela, triceratopsa. Na szczęście on umarł. I to tak na śmierć. ]:>

Nie kłam, jak miałaś 12 lat pisałaś zboczone fanfiki.

Nope. Wtedy jeszcze nie miałam internetów. Byłam prawie normalna…

 

Wstałam z łóżka zostawiłam pamiętnik i schowałam pod poduszke .

Wstawanie z pamiętnikiem jest jak fitness z Chodakowską

 

Stella jeszcze spała:)

miała takie dziwne kropki i nawias na twarzy

 

Pościeliłam łóżko i wyszłam z pokoju . Weszłam i jak zwykle zobaczyłam moich starych leżących na kanapie . Śmierdziało od nich na kilometr , zawsze się ich wstydziłam.

Zombie tak mają, mała.

  • Mamo, dzieci mówią, że śmierdzę trupem. Mamo…Mamo!
  • Muuuuusk – odpowiedziała matka

… i przeszła obok córki. 😀

 

Wyjełam z lodówki jajka i bekon ,które podsmarzyłam na zniszczonej patelni.

alkoholizm na bogato. BEKON!!

I to ze smardzem. Brakuje tylko dywanu na ścianie.

 

Stella się obudziła i przyszła do kuchni :

– Jak tu śmierdzi- powiedziała Stella

jajecznicą na bekonie?

niemyte te jaja były

albo trupem zajeżdża. Całą trupą cyrkową.

 

Dziewczynka była mała więc nierozumiała wielu żeczy .

żeczywistość ją pszytłaczała

Ja też nie rozumiem, jak takie teksty mogą w ogóle powstawać? Przecież teraz już chyba nawet kalkulatory mają sprawdzanie pisowni.

ona pisała w paincie.

 

-Oj mała , a gdzie twój uśmiech na twarzy?

zgubiła dwukropek i nawias

  • Przesunął mi się na dupę, bo szykuję się na disco

 

Masz zjedz śniadanie:)-odpowiedziałam

-Dobrze:)

wyobrażam je sobie, jak wręczają sobie nad stołem emotki na karteczkach i przyczepiają je do czoła.

No nie wiem, w tym jakże mhrocznym fanficu, to raczej wycinają je nożami na ciele

 

Wypiłam szklanke mleka , wziełam plecak i wyszłam:). Stella nie chodziła do szkoły bo niemieliśmy pieniędzy na jej opłacenie.

żyjemy w XVII wieku, rozumiecie panie.

Nie, nie, nie! Ona ma rację. To jest XXI wiek właśnie. To Stelli trzeba było płacić, żeby ruszyła dupsko i poszła do szkoły. Współczesne dzieciaki takie są.

“Wyskakuj wapniaku z trzech dych albo nici z matury!”

 

Ja już pomagam na farmie ale ona ma 8 lat .

w tym wieku małe farmiątka zajmują się wzdychaniem do obłoczków i patrzeniem jak trawka rośnie.

FarmVille!

 

To właśnie ja zarabiam na życie.

… przeżywam chwilę wzruszenia. “Życie” napisane bez błędu!

ciiiii nie pesz jej, jak zobaczy, że zwróciła naszą uwagę, to pomyśli, że musi się poprawić

 

Chciałabym żeby moja siostrzyczka miała szanse chodzić do dobrej szkoły , nie takiej jak ja.

jako dorosłej analfabetce będzie jej na pewno łatwo.

 

Właśnie podjechał autobus szkolny. Wsiadłam i usiadłam na najbliższym miejscu.

Kierowcy na kolanach

 

Dzieciaki zaczęły żucać we mnie jakimiś kulkami i papierami . Wyzywali mnie od śmierdziuchów i dzieci przybłęd.

To brzmi jak coś z Kapitana Planety. Dziecko przybłęd, przybywaj!

żut-ónik-żut-ónik

 

Bardzo było mi smutno z tego powodu.

Ooooooo smuteczek

 

Dojechaliśmy do szkoły. Tam szybko pobiegłam pod klase ale dzieci i tak na korytarzu mówiły mi niemiłe żeczy.

“ortografia”… “gramatyka”… “interpunkcja”…

 

Spotkałam Bilego i doszliśmy razem pod klase.

świntuchy

 

Zadzwonił dzwonek i weszliśmy do klasy, pani ogłosiła o zbieraniu zabawek dla dzieci z domu dziecka .

Ogłaszam o stawianiu kropek (nie mylić z klockami) niepoprzedzonych spacją. Howgh!

 

Zaczeły sie sypać niemiłe odzywki.

-Te zabawki to mamy dawać Keri [czyli mi]

Pytanie do polonistów – jak ma na imię bohaterka [czyli ona]?

Chyba bochaterka. 

 

i jej siostrze Stelli? Niech brudasy mają .-powiedziała Juli, a cała klasa zaczęła się śmiać.

nauczycielka pewnie też. i woźny. I pies sąsiadów.

a kierowca autobusu wstał i zaczął bić brawo

 

-Jej to powininiśmy dać papierosy , które codziennie pali na przystanku-Powiedział Johan , i przez to trafiłam do dyrektora.

teleportem

  • a Johan jest pedałem – odpowiedziałam i przez to Johan musiał zrobić laskę dyrektorowi.

 

Dyrektor jak zwykle zaczął swoje kazania. Znów dostałam nagane, choć nigdy niezapaliłam papierosa.

Odpalał Bobik, ja tylko się zaciągałam i zastanawiałam czy ‚nie’ pisać z czasownikiem osobno, czy razem… [żarcik w nawiasiku, oczywiście, nie zaprzątam sobie takimi rzeczami guffki]

 

Dyrektor wiele razy dzwonił do moich rodziców ale oni nigdy nieodebrali.

Biegł na dzwonnicę i szarpał sznura

 

Wreszcie skończyły się lekcje i razem z Bilim poszliśmy do mojego domu.

Bili? To nie był Bobi(k)?

To był Bobek, Tylko go pobili.

 

Odłożyłam swój plecak i poszłam razem z Bilim.

deja vu

 

Szliśmy a on niechciał mi powiedzieć gdzie idziemy… Wreszcie doszliśmy do jakiegoś klubu.

Dużo szłania.

farmy i dyskoteki zazwyczaj sąsiadują ze sobą

 

-Keri….to…to jest klub ale od 15 lat , będziesz musiała coś zrobić żebyśmy się spotkali tu o godzienie 22. Oki?

jedyna remiza w okolicy

przed 15-nastoma laty było tu krematorium

 

-Hmm…Zrobie co się da, ale przecież to jest klub dla dorosłych.

Fajne wsie mają w tej Ameryce czy gdzie się to dzieje.

15 lat = dla dorosłych. Szysza, ile autoreczka ma lat, Twoim zdaniem?

Trzy i pół. W zawieszeniu.

 

-No ale w naszym wieku tesh jest dużo .

ja… ja… ja nie wiem co powiedzieć, tak mi źle we wszystko.

mje tesh

 

No bo wszyscy sie malują i przychodzą tu.

W kwiatki i ciapki? Co to za wiocha???

Z farmami. Może im chodzi o bodypainting?

 

-Oki , będe.

Wróciłam  do domu i myślałam nad strojem…

Kwiatki. Ciapki. Cyc na wierzchu. Łapiesz klimę?

Proponuję:

 

Kiedyś mama [kiedy jeszcze nie piła]

po co są te nawiasiki?

Nie wiem [psssyt, chcesz kupić narkotyki?]

[entuzjazm w nawiasiku]

 

miała piękne sukienki i bluzki z cekinami. Podeszłam do szafy i zaczęłam wydłubywać różne stroje.

jak kozy z nosa

 

Wreszcie znalaż]złam ładną bluzke z koralikami oraz obcisłe jeasy.

Nadszedł wieczór zaczęłam się przebierać i malować.

farbą Śnieżką odporną na ścieranie

[nuci w nawiasiku]

jeasy- kutasy,

ja wszystkie was dziubasy

malooooować chcę!

 

Wyszłam z domu olśniewająca, pierwszy raz czułam się ładna.

Torsik w deseń krówki, gęba w różyczki

i obcisłe ‚jeasy’

 

Bilego pod klubem nie było więc uznałam że niebęde czekała jeżeli mnie wystawił. Weszłam do klubu od razu usłyszłam od jakiegoś koleś:

-Jaka laska idzie.

malujcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny

Tja, ale umyć się nie umyła, czyli dalej od niej cuchnie. Mmmm… wiejskie powietrze.

 

Jeden koleś [starszy odemnie] podszedł do mnie:

-Hej . Jestem Tim , a ty?

robił długie przerwy interpunkcyjne, żeby autoreczka zrozumiała

Kali mówić, że Kali chcieć ruchać w pupuni i paszczy

[w nawiasiku]

 

-Ker.rii-Odpowiedziałam

ser.riio?

Rio de Janeiro! Fiesta!

 

-Nowa w klubie? Mam 14 lat , chodz to zapoznam cie z resztą paczki.

Ale… ale wpuszczają od 15-stu.

Cześć Aniu, mam na imię Wojtek, też mam 12 lat.

Ugh…

 

-Oki.

Szłam za nim.Aż doszliśmy do jego kumpli.

Zdecydowanie dużo szłania w tym opeczku.

Bo to fejm i szłam jest

 

-Oto Joey , Charli, Ben i Skotty.-Zaczął mi ich przedstawiać .Wszyscy byli sympatyczni

mieli wymalowane na ciele wzorki w miłe zwierzaczki.

 

-Widze że jesteś młodsza ale fajna. Pójdziemy pogadać.?.

Miru… to jest najgorsza Mary Sue, jaką w życiu czytałam.

(myśli w nawiasiku) No nie wiem, ta, co gwałciła postacie z Naruto, była chyba kreatywniejsza. Tutaj linkuś.

 

-Dobra, spoko.

Sząłm za nim.

a on szłał za nią

Szalom.

 

Zaprowadził mnie do sali w tórej była kawiarenka. Zaczeliśmy rozmawiać :).

Teraz to się nazywa rozmowa…

wtórna kawiarnia, wcześniej krematorium

 

Był bardzo miły i odwarzny.

“Bo ja moim penisem to krowy przewracam!”

Warz i Zawa – taka legenda była

 

Potem zaczeliśmy tańczyć w rytm klubowej muzyki.

A nie na przekór? Mało hipsterskie. I gdzie jest Kurt?! – ja się pytam.A już wiem, nierzyje. -_-

 

Było super , popijałam drinkiem wszystkie rany które dziś były słowami jakiś niedojrzałych kurdupli z budy.

Nie to co balanga z czternastolatkami w remizie, gdzie trzeba się pomalować w ciapki na wjazd.

drinki z szampana Piccolo, rany narysowane flamastrem, a kurduple w budzie dla psa dojrzewają

 

Dochodziła godzina 1:00 w nocy.

Aaaach! Dochodzę…

 

Uznałam że musze iść do domu. Kręciło mi się w głowie ale czułam się bosko

najebałam się i dałam zmacać pryszczersowi. Cel życia normalnie.

A co z Bobikiem? 

i Kurtem? [smuteczek w nawiasiku]

Zabili się na śmierć 😦

 

O.D.N———————-Za niedługo 🙂

Obynie.

Tesh tak myślę.

 

Pisałam w pierwszej osobie:)

(do Kurta nie dotarłam. Boli mnie.)

[masz nawiasik na pocieszenie i emotkę :)]