Wiele wody upłynęło od ostatniego wpisu, przez ten czas żeśmy zmądrzały, spokorniały i teraz mamy wyrzuty z powodu popełnionych paskudztw… BUHAHAHA! No dobra, nikogo nie nabierzemy. Jesteśmy tak samo wredne i niemoralne, tylko czasu jakby mniej. Ale, ale… pewne rzeczy po prostu wypada spaskudzić. (nie) Smacznego!

paskudki

Komentują: Mira i Szyszka

źródło: mail


—–

 

Tytuł oryginalny:

Tak za tobą tęskniłem

Już się boję

 

Niedługo kolejny sezon Szerloka z BBC!!! ❤ Nie mogę się doczekać, jak Moffat rozwiąże to pytanie,

Pytanie to z natury rozwiązła bestyja

Rozwiązłość? Gdzie? Już biegnę!

Oj Szyszku, Ty się nic nie nauczyłaś od Strażników Internetu, tylko głupstwa Ci we łbie.

 

które sobie zadajemy wszyscy:

i Ty, i ja i Buu też!

W ciele Szerloka jest wiele otworków, w których może się schować malutki Buu!

 

co zrobi Watson, jak spotka Szerloka? Oczywiście moja wizja się nie spełni

No-co-ty

bo nie ma anteny satelitarnej firmy Arcon

uaa że Ty to pamiętasz, starucho 🙂

 

(cierpię!!!),

raduję się!!!11oneone

a ja cierpnę

 

ale chciałam się nią z wami podzielić.

jak opłatkiem

jak drożdże

jak chujnia z grzybnią

 

Watson przesunął palcami po czarnym marmurze nagrobka swojego najlepszego przyjaciela.

Jego przyjaciel miał różne, dziwne rzeczy. Poza tym zastanawia mnie czy palce u stóp też brały udział w tym przedsięwzięciu.

Wzgórza mają oczy, to może przyjaciele mają nagrobki.

 

Robił to tak często,

Częściej się tylko masturbował

palcami rąk na nagrobku?

i nóg!

 

że wydawałobysię,

Co to są te obysie, które ponoć wydawał?

Pewnie należą do tej samej kategorii co omacki i pociemki

 

że powinny powstać zagłębienia w nieczułym kamieniu, jednak ten pozostawał martwy, tak jak mężczyzna, który zmienił jego życie.

Zmienił życie kamienia – zacny to czyn.

To zdanie mnie zabolało w mózg.

chyba musk

musk mi umar dawno temu, przy Rzezi 

 

– Dlaczego wciąż jesteś martwy?

No kurna, weź się ogarnij i ożyj! Masturbacja przed nagrobkiem już mi się nudzi.

Zombie lover!

 

Daj mi ten cud, przestań być martwy… – zaszeptał w powietrze.

Zauważyłaś, Szyszko? Powietrze dziś jakieś takie zaszeptane…

Nic nie widzę przez tę spermę w powietrzu

 

Zimny wieczór zamienił jego słowa w obłoczki pary, które rozwiały się jak jego nadzieje.

So…epic…shit.

Już ja wiem, co on by nadziewał…

 

 

Nie usłyszał jego kroków, bo poruszał się zwinnie i miękko.

Ten obłoczek?

Ten nadziej.

 

W mieszkaniu też zdarzało mu się go zaskoczyć. Odwrócił się, nie spodziewając się osoby, za którą tęsknił najbardziej na świecie. Jednak on stał za nim, z lekko kpiącym uśmieszkiem, jaky właśnie zrobił kolejny kawał swojemu sublokatorowi.

Ale, kto, co, “jaky”? Bo cały czas jest jeden On, a tu nagle sublokator się pojawia, i to na cmentarzu. Facet z grobu obok?!

Szerlok wiecznie żywy. Z nagrobkiem zamiast palców.

 

– Witaj, John. – rzucił przyjaźnie, beztrosko, z tym swoim irytującym i rozczulającym brakiem zrozumienia dla cudzych uczuć. Wyciągnął dłonie w stronę Johna. John zachwiał się i i oparł się o nagrobek, który wydawał się być jedyną pewną rzeczą na świecie.

Dobra, łapię, on ma na imię John. Nie trzeba mi tego tyle razy powtarzać!

Chciałam zauważyć, że to bardzo ruchliwy nagrobek i śmiem wątpić, że był najpewniejszą rzeczą na świecie.

 

Czarny kamień który skrywał tajemnicę… tajemnicę pustego grobu,

Tajemnica, o której już wiemy  – geniusz. Poza tym jaką mamy pewność? A może… a może w grobie znajdziemy Wallego? Trzeba się tylko dobrze przyjrzeć.

Zaczynam podejrzewać, że głównym bohaterem tej historii jest nagrobek. Tajemnica i seks już są.

 

był nieczuły jak zwykle, ale wydawał się zimniejszy, zmrożony.

jak wódka!

o, tajemnica, seks i wódka. Zaczynam lubić ten cmentarz.

Normalnie koks, dziwki i lasery…

 

– Szerlok… – wyszeptał. Zacisnął ręce na kamieniu, jakby chciał znależć kotwicę w rzeczywistości.

Rzeczywistość – największy po Oceanie Absurdu zbiornik głupoty ludzkiej.

Będzie seks. Czuję to. Nagrobek-uwodziciel atakuje jak Syriusz ławkę 

 

Duch, projekcja jego chorego z tęsknoty serca!

Projekcja 3D

W trzy dupy!

 

Ale zaraz, zaraz… obłoczki pary… unosiły się z ust i nosa rzekomego ducha.

Uoooo to IMAX normalnie

a ja mówię, że to trzeci migdał

 

John poczuł, jak jego serce rozdziera się na pół – jedna połowa tańczyła z radości, druga szalała z gniewu. Cała ta rozpacz, która nagromadziła się w nim przez te dwa lata wybuchnęła i zalała go całego.

Bukakke King

 

Wyciągnął rękę i delikatnie dotknął płaszcza na piersi Szerloka.

Skóra czy skaj?

Cicik z misia.

 

Szorstkość pod palcami była równie rzeczywista, jak zimny kamień.

– Szerlok…! – wyszeptał znowu kiedy chwytał przyjaciela za materiał.

Szeptanie z wykrzyknikiem – prawie jak zdolność bojowa.

+10 do głośności bąków w windzie.

 

– To ja John.

On też ma na imię John?

W odróżnieniu od nagrobka.

 

Wróciłem. – Szerlok patrzył Watsonowi mocno w oczy

Auaja, au, nie tak mocno, brutalu!

Dostać z wytrzeszcza, tego jeszcze nie było.

 

i chwycił go za dłoń, po czym przycisnął do serca. Te spojrzenie o niezwykłej sile przewiercił Johna na wylot, aż do serca, aż wreszcie pozostała tylko radość.

Tentacle in the eye!

Do prostaty przez gardło.

 

Watson rzucił się na przyjaciela, by całym sobą poczuć jego obecność.

Na glonojada go!

Froteryzm stosowany!

 

Ogarnął go delikatny zapach medykamentów, plastrów nikotynowych, wody po goleniu, wilgotnego materiału, jego szamponu, jego skóry.

chanel kurna 5

szambo kurnik 5

 

To był Szerlok, znowu tu był. Nieważne, jak wrócił, nieważna była ta cała złość, samotność. Był tu.

Szerlok objął przyjaciela nieco sztywnie, bo jak to  on, nie wiedział, jak sobie radzić z emocjami innych.

Taaa obaj byli pewnie sztywni… i pulsujący 😛

A między nimi cicik z misia na płaszczyku.

 

Jednak i on poczuł że jest w domu, że to jest jedyna rzecz, do której warto wracać.

Marmurowe nagrobki – i jesteś znów w domu  <– z dedykacją dla Wilczka, który pracuje w zakładzie kamieniarskim.

Będzie seks?

Chyba tylko mizianie się po pytkach, autorka musi się jeszcze dokształcić.

Łe, to po co ja popcorn robiłam?

<wyżera szyszkowy pocorn> Ne szmarnuhe sze ^_^

 

Ciepło Johna przeniknęło do jego serca i drgnęło struną, o której nie wiedział, że ją posiada.

On był strunowcem, a nie ssakiem!

ten tekst jest strunniczy.

 Lewaki. Wszędzie lewaki

 

I postanowił, że nie może pozwolić na to, by ten wspaniały człowiek kiedykolwiek jeszcze płakał z jego powodu. Z jakiegokolwiek powodu. Będzie kłamał, manipulował, a nawet zabijał, byleby tylko John był bezpieczny.

Ale kto obiecał i komu? John Johnowi? A co z nagrobkiem?

Zdradzili go!

To są chuje, ja ich znam…

Znasz się na chujach jak… jak Szerlok na nagrobkach.

Znaczy się chujowo?

Ty to napisałaś 😀

 

Przytulił twarz do policzka Johna i szepnął:

– Będę brał cie, w aucie…

 

– I mam zamiar zostać z tobą na zawsze. – a potem odnalazł jego usta i udowodnił, że to nie są czcze słowa.

Szerlok – legendarny detektyw – misja: odnaleźć usta Johna zakończona sukcesem. W kolejnym odcinku kolejne niebezpieczne zadanie: odnaleźć mały palec u lewej stopy Johna. Bądźcie z nami!

(mały spoiler – nagrobki mają palce!!!)