pa1aGra Mass Effect to nie tylko efektowna młócka z kosmitami, twórcy gry spory nacisk położyli na interakcje naszego bohatera – Sheparda z resztą drużyny. Z większością bohaterów można rozwinąć wątek romansu. Dlaczego z większością, a nie ze wszystkimi? Przeczytajcie tego fanfica – zrozumiecie.

Komentują: Mira i Szyszka

Żródło: fanfiction.net/s/9092923/1/Piekna-i-Bestia

W ostatniej chwili przed wybuchem stacji kosmicznej, udało im się wskoczyć na pokład Normandii.
IM – Intensywnie Miękcy – bojowa frakcja misia Cocolino
To brzmi jak zdanie terrorysty “w ostatniej chwili przed wybuchem zdążyłem wejść do restauracji”.

po raz kolejny ocaleli.
Dobra, dobra, na pewno nieraz korzystałeś z save’a.
A Ziemi po raz kolejny to nie obeszło.

Garrus tylko dzięki Wrexowi, który wciągnął na pokład nieprzytomnego kompana. Co prawda zachował się przy tym jak typowy kroganin i po prostu rzucił Garrusem o ziemie
Ubita ziemia – element wyposażenia każdego statku kosmicznego
Może miało być “o ciemię”? Z tymi literówkowymi pokemonami nigdy nic nie wiadomo.

nie patrząc czy ten może doznać wstrząsu mózgu.
Powinien jeszcze rozważyć conajmniej 10 schorzeń, ale nie – taki brutalny kroganin z niego!
Czyli że rzucanie kimś o ziemię może spowodować wstrząs mózgu u rzucającego? Już nigdy nie będę rzucać poduszkami.

Był jednak dobrym kroganinem
Dobry kroganin – PRAWIE jak dobry pielgrzym
Typowy kroganin to dobry kroganin!

i komandor Shepard uśmiechnęła się do niego z wdzięcznością.
– Przydałby sie drugi taki skurwiel jak ja,
Do Oreo?
Bo takich dwóch, jak nas trzech, nie ma ani jednego.

a nie jakieś chucherka  co od cycka ledwo odrosły –  skomentował sytuacje Wrex
Nie jestem pewna czy turianie są ssakami, ale niech mu tam będzie
Może ta rasa rozmnaża się poprzez pączkowanie na cyckach, skąd wiesz.
Fanki Garrusa mordują Cię w tej chwili na milion sposobów, choć pewnie niejedna by go na swoich piersiach podżywiła 😀

i udał się pod pokład.
Rozkopał ziemię
Pokładał z tym dużą nadzieję.

Nie przepadał za towarzystwem. Nie wszyscy też byli tak wyrozumiali jak Shepard – Liara i Tali wciąż nie potrafiły przywyknąć do nagannego słownictwa wielkiego kosmity.
I na każde kurwa lub chuj mdlały z onieśmielenia.
Czyli że co, to taki wielki kosmit z Zespołem Touretta?
No w sumie…

Shepard wzieła prysznic
Tak na środku statku?! Tali i Liara nie zemdlały?
Wzięła go pod pachę i schowała w kajucie.
Aaaa przenośny. No tak, w końcu s-f.

i miała przyłączyć się do świętującej kolejne małe zwycięstwo załogi, ale pomyślała o Wrexie.
I jej przeszło.
Widzisz, ona chciała iść z prysznicem na przyjęcie, ale pomyslała, że Wrexowi bardziej się przyda.

Zresztą myślała o jego wielkim cielsku
Ważył co najmniej tyle, co dwie krowy. Rzeźnicka żyła złota, panie!
Ciężki prysznic…

już wcześniej, pod prysznicem. Niezdrowa ciekawość
Kaszlała? Dobrze, że nasze ciekawości paskudne to takie okazy zdrowotne, mimo że wchodzą w najgorsze bagna. 😉
Szczególnie bagna literackie!

podpowiadała jej pytania jak też kroganin wygląda pod skafandrem.
Eeee, co? Wróć. Czy my mówimy o tych samych kroganach?

Ciekawość wylatywała z każdego egzaminu, bo podpowiadała.

Czy przypomina bardziej gada czy też jest istotą humaidalną?
Eeee… najwyraźniej tak. Co ja pacze? O_O
Niech Ci ciekawość podpowie.
Moja ciekawość właśnie się topi w bagnie literackim jak konik w Niekończońcej się opowieści. Smutny widok, ale nie ma nadziei 😦
Mam ten magiczny wisiorek, co chroni przed bagnem, ale on działa tylko na przecinki.

Kamandor potrząsnęła mokrymi jeszcze od wody włosami
Dobrze, że nie od czego innego.
Oh, kaman, dor!

żeby uwolnić się od myśli.
Aaaa to na koncertach metalowych trzepie się łbem, żeby myśli się pozbyć. Muzyka dla bezmózgów? W sumie, z takim Księciem Ciemności…

Schwyciła butelkę wódki
Butelka akurat przelatywała obok.
To był bardzo dobrze wyposażony prysznic.

i zamiast na pokład podstawowy, zjechała windą do maszynerii.
Na poziom podstawowy statku zjechałaby na rurze dla lepszego wejścia.
Po prostu zjechała całą maszynerię. Windą.

Kiedy na górze trwała impreza ten poziom był wyludniony. Aż dziwnie -samotny człowiek i maszyny.
Coś mi mówi, że dziwne to się dopiero zacznie.
Będzie jeszcze dziwniej, niż Shepard lecąca na Wrexa? To ja się boję…

Pani komandor
Od kiedy my na pani?!

skierowała się do kajuty,
Aye marynarzu!
Pacz, jak autoreczka fachową terminologią rzuca, no, no.

którą zajmował zazwyczaj potężny kroganin.
Kiedy indziej był tu kotek. Koty podsiadają wszystkich. :/
On był zazwyczaj potężny, a czasami niepotężny.

Miała buty na płaskim obcasie więc szła cicho. to pewnie dlatego ona usłyszła Wrexa zanim on usłyszał ją.
Shepard-ninja na płaskim obcasie!
Buty +10 do czułego słuchu.

– Kurwa! Jebana mać salariańska przecież ten pancerz nie mógł się skurczyć. Na niewychędorzone niebieskie asari nie żrę przecież wiele! To na pewno mięśnie… no wchodź żesz kutasie złamany…
Ok. Plusik ode mnie za dosadność przekazu.
I kutasa. Choć złamanego.

Drzwi do pokoju
A kajuta, gdzie?
Ej, kurde, a ja ją pochwaliłam. Nie chwal autoreczki przed opowiadania końcem!

były uchylone więc Shepard mogła obejrzeć półnagiego kroganina.
Ooooooh!

Był… straszny… i piękny zarazem.
Kutasozaur istnieje!!!!1111oneone
Uściślijmy – które pół było nagie?
Lewa połowa.

Kiedy patrzyła na jego łuskowate, wyrzeźbione jak u kulturysty mięśnie, na których grał sploty żył przypomniała jej sie bajka o pięknej i bestii.
A ja połamałam język na tym zdaniu. Każdy, kto przeczyta je za pierwszym razem bez zająknięcia, jest Mistrzem Oralnym (if u know what i mean).
Przeczytałam je na głos Miśkowi (nie, nie udało mi się za pierwszym razem). Nie skomentował, tylko coś zaczął mamrotać w stylu “z kim ja się ożeniłem”…
Też mu się dziwię. 😀

Tylko czy ona mogłaby być piękna dla Wrexa?
Nie, on bardziej gustuje w… przerośniętych jaszczurkach.
Potwór, nie potwór, byle był otwór.

Czy on by ją chciał?
Z torbą na głowię i za ojczyznę.
Obsypie rybią łuską i hajda!

Czy mogli to zrobić?
“To”… o jeżu, oni spłodzili klauna z powieści Kinga!
Miru, uwielbiam Cię :*
Tylko mi się na macki nie nabijaj 😀
Tylko trochę poślinię…

O tym że ona chciałaby jego była juz przekonana.
O tym, że nie chciała przecinków – też.
Do przetłumaczenia tego zdania chyba potrzeba eksperta z gimnazjum.

Westchnęła i ten dźwięk ją zdradził.
Wzdychała głośniej niż chodziła.
Jej głos nie miał gumowych podeszw.

Ledwo skryła się za pobliskim pudłem.
To ten, co zabił Hankę Mostowiak! Run Shepard, run!
Przeczytałam “za pobliskim pudlem”. Poczekaj, nie ogarniam. To pewnie zemsta kartonu.

– Kto tam jest do chuja? !
Do chuja to nikt, za to do pana doktora…
No właśnie że do chuja! I do tych grających zaplątanych żył czy jakoś tak.

Wrzasnął kroganin. Nie mógł jej zobaczyć, nie mógł się dowiedzieć, że go podgląda. Biegiem ruszyła przed siebie zanim ją rozpozna. Tamten wrzasnął,
Tamten bieg? Czy to już wsteczny?
Hanka nie miała szans z kartonami, może Shepard da radę!

odrzucił pancerz i pobiegł za uciekinierem. To nie było zbyt madre rzucać wyzwanie bestii.
Sierra Madre
Kroganie uważają wzdychanie w ich towarzystwie za wyjątkowo ciężką obrazę dotyczącą prowadzenia się ich matek.

Złapał ją za zakrętem, ciężarem ciała przyciskając do metalowej ściany.
Pudła zrezygnowały, uff!
Ja nie zabijam, ja przyciskam.

Butelka z jej ręki wypadła i rozbiła się na posadzce.
Na pokładzie klepisko, a w maszynerii posadzka – m’key.
TYLE WÓDKI!!!!

Wrex już zamierzył sie do ciosu kiedy rozpoznał przyjaciółkę.
– Shepard? Co ty do kurwy nędzy wyprawiasz?
Czując bliskosc jego ciala
Niuch, niuch?
No ja nie wiem, co ona wyprawia, może tego pudla?

i chropowata skore ocierajaca sie o jej delikatną,
Mój Ty pumexie, mrrrr.

nie umiała skupic mysli by jakoś sensownie odpowiedzieć. Kroganin pociagnął kilka razy nosem
Jak ja! Eeej, nie jestem kroganką :<
Przepraszam, co to jest “delikatna, co nie umie skupić myśli”?

a w jego oczach pojawiło się zdziwienie.
Prastare?
Cześć, jestem zdziwienie.

– Shepard… ty… pachniesz jak samica w rui.
Znaczy się, jedzie od niej nieruchanym lwem, czy jak?

[Kooooniec! Jesli sie spodoba napiszę kolejną część niedługo – dużo bardziej gorącą! ]
Już nigdy nie powiem, że to ja jestem Shepardem. ;(
Jak masz być takim, to lepiej może nie…

Mamy nadzieję, że autoreczkę przerosła wizja erotycznego zbliżenia między bohaterami opowiadanka i nie popełniła nic więcej. Choć pewnie płonne to nadzieje.