Zalaliście nas płaczliwymi mailami o więcej fanfików ze Zmierzchem w tle. W dodatku na Paskudy nieustannie wchodzą ludzie, którzy poszukują błyszczącego penisa Edwarda i wilkołaczego gwałcenia, więc postanowiłyśmy Was ucieszyć i zaprezentować dzieło, które z pewnością przejdzie do historii. Co ciekawe, nie gwałci ono fabuły, tylko zdrowy rozsądek…

Komentują: Szyszka i Mira

Zmierzch: Samiec Alfa
Zmierzw Samca Alfa?
może bez przesady 😛

Autor.ka migdałek ^_^
Prawy, lewy, czy trzeci migdałek?
Trzeci. Ten, przez który Bella nie potrafi ust zamykać.

Jakob odłożył na bok sikiere.
Sikiera – narzędzie, którym wilki oznaczają swój teren. Nie mylić z moczetą.

Porąbanego dziś drewna
Nie dziwię się, że je porąbało od takiej sikiery.

mogło starczyc na cały miesiąc mroźnej zimy. Otarł pot z czoła.
Drewnem?
Sikierą.

– Dość pracy na dziś – pomysłał
I słał te pomy, i słał…

– Czas na przyjemność!
Zdjął przepoconą koszulkę
Będzie seks!
Fanki Jacoba mdleją od tego widoku. Antyfani też… od zapachu.

i niedbale odrzucił na pobliski pień drzewa. Jego umięśnione ciało skrzyło sie w promieniach słońca od potu.
Zasługa nowego samoopalacza ze sproszkowanego Edwarda.

Był taki gorący.
Ten słońc tak ma.

Bardziej niż zwykły człowiek. Zdjął też tenisówki i skarpetki.

A okoliczne zwierzęta uciekały w popłochu od ich zapachu, chowając się w chlewikach.
Akcja-ewakuacja!

Zaczął rozpinać jeansy gdy nagle wyczuł czyjąś obecność.
Hej, to ja, twój penis!
Niuh niuh

Przed nim z lasu wyłonił się Seth.
Niczym Wenus z morskiej pianki, która została po Małej Syrence.
Oto Seth:

Młodszy kolega z plemienia bardzo w ostatnim czasie urósł i wydoroślał.
Jego skarpetki wzbudzały popłoch u drobnego ptactwa i gryzoni.
Ważna uwaga, aby i przy nim fanki się śliniły.

– Przy nastepnej pełni Sam przeprowadzi go przez rytułał
Łaaaał!
łaaał w rzeczy samej!

wstąpienia do watahy. To już… dziś –
Następna pełnia już dziś! Nie mylić z poprzednią jutro.

pomyślał Jakob nieświadomie skupiając oczy na szortach Setha
Czy to aby na pewno bawełna?

– jedynym ubraniu jakie chłopak miał na sobie.
Jacob był znanym w okolicy kolekcjonerem bielizny i gubicielem koszulek.
Jakob! Czyli spuścizna po fance, która nawet nie przeczytała książki i zna imię ze słuchu, w przeciwieństwie do języka ingliszowego.
Ja kob, ty kob?

– cześć Jakob! – ten zamachał do niego wesoło podbiegając
Czym zamachał? Ogonkiem?
Merdu merdu

– Cześć.
– Widzę że dobrze trafiłem – chłopak popatrzył znacząco na rozpięte guziki spodni Jakoba
Bo Seth z kolei był wielbicielem guzików.

– Też własnie chciałem pobiegać. Może zrobimy razem kilka rundek?
I pompeczek?
I małe zapasy w błotku…

Starszy kolega co prawda wolał być sam, chciał pomyśleć w spokoju o tym, co wiązało go z Bellą.
Musiał ocenić czy oddychała przy nim przez otwarte usta z powodu skarpet czy przerostu trzeciego.. migdałka.

Nie mógł jednak odmówić.
Ciekawe czemu…

Widział, że coś trapi Setha. Nawet chyba wiedział, co…
Guziki!
Szorstki materiał

– Jasne. – odparł wesoło wracając do rozbierania
Wesoło się rozbieram, hej ho, hej ho!

Nie miał na sobie bielizny wiec
wiec fanek zebrał się dookoła

wystarczylo kilka ruchow by stanął nago jak go Pan Bóg stworzył przed kolegom.
Stworzył go, by służył nago kolegom?
Pewnie dlatego nie potrafił odmawiać.

Seth zagryzł wargę patrząc na jego umięsnione, opalone ciało.
(nie oderwij guzików, nie oderwij…)

Kiedy jednak jakob
a jakoby nie Jacob.

popatrzył na niego pytająco, tylko usmiechnął sie i też zdjął spodenki.
Będą się wymieniać egzemplarzami kolekcjonerskimi!
Ha, ha, mam dłuższego, mała pytko!

Był szczuplejszy i mniej umięśniony od Jakoba ale jego ciało cechowała smagłość i harmonia.
Harmonię nosił na wypadek, gdyby stado miało ochotę na ludowe hołubce.
Ty mi powiedz jak wygląda ciało nieharmonijne? Wizja Picassa:

Płynne ruchy same przyciągał wzrok.
Czerwone wino smakuje mi.
Moc wielką posiadasz, Anakinie.

Obaj przemienili sie w wilkołaki i kłusem ruszyli przed siebie.
Jak koniki.

Cieszyli się wiatrem który ich owiewał i smaganiem gałęzi.
Jak macki Miry kocham, patatajali po lesie!
I smagali się gałęziami. Macki Miry są zafascynowane.

W takich chwilach nic nie miał znaczenia .
W pozostałych – nic był dość znaczny.
Moc wielką posiadasz też i ty, Nicu.

Byli wolni, byli panami swojego losu.
Autorka sama się rozpatajała z tym patosem.

Zdani na instynkt mogliby tak biec i biec choćby do końca świata.
Choć wcześniej padli by z głodu.

Wreszcie zdyszani zatrzymali się na jakiejś polanie.
Mogliby do końca świata… ale nie chcieli. Woleli się zdyszeć.

Seth był wycieńczony.
Patatajanie bez kopytek męczy.

Gdy wrocili do ludzkich ciał, młody chłopak padł na ziemię. Jakub usiadł obok niego, widział jak jego usmiech znika gdy patrzy na zachodzące słońce.
Widział swój własny uśmiech? Co on, kot z Cheshire?
Miał lusterko zaplątane w sierść i teraz wypadło.

Już niedługo ceremonia.
Już za chwileczkę, już za momencik, piątek z Pankracym zacznie się kręcić.

– Bałeś się? – zapytał cichutko Seth zakładając że kolega wie, o czym myśli.
O głaskaniu Pankracego. Albo o dynamizowaniu ślimaka, wspieraniu trębacza, szarpaniu bohatera…

– No… ale nie bylo tak źle.
Przypomniał sobie swoją ceremonię.
To był bardzo skromny ślub…

Wiedział na czym polega i choć ciężko mu było zaakceptować, że swój pierwszy raz musi przeżyć z samcem alfa stada, zew natury kazał mu się na to godzić.
Ten zestaw zdań jest tak zły, że aż muszę się położyć – mój zew natury się na to nie godzi!
Może to pseudonim jego ojca? Wiesz, to w końcu Indianie niby byli.
– Nadstaw zadka, Rączy Patataju – rozkazał Zew Natury.

Sam nie był ani brutalny ani szczególnie miły.
Strażak Sam?
Sam jak S@motność w Sieci

Spełniał swój obowiązek. Kazał mu się rozebrać i oprzeć o drzewo tak, żeby jego pośladki były wypięte w stronę lidera.
Biedny obowiązek!
Tego Lidera? Z Akatsuki?

Sam posmarował jego odbyt
Patrzcie, jaki samodzielny! Pewnie sznurówki też sam zawiązuje.
Bez pomocy Lidera!

jakąś lepką substancją
Stawiam na żywicę i gumę arabską.
A może to miód?

i na próbę włożył mu palec.
Raz… raz…raz… jak dupka mnie słyszy? Raz… raz, raz!

Kiedy uznał, że chłopak jest dobrze nawilżony natarł na jego ścianki sterczącym penisem.
Przepraszam, coś mi umyka… gdzie obowiązki mają ścianki?
Jak w Angry Birds – trzeba zburzyć domki Świnek, uderzając w osłabione ścianki.

Męskość Sama
Męskość czyli testosteron

na szczeście nie była jakaś kolosalna, ale nie była też mała,
Taki duży, taki mały może penis być…

dlatego Jakob nie powstrzymał syku bólu, gdy przywodca wszedł w niego.
Zaraz, co tu robi jakiś przywódca? A gdzie strażak Sam?
Strażak sam tylko otworzył portal.

Sam stosunek nie był taki straszny gdy juz jego ciało przywykło do penisa Sama.
Nie, nie Sam Stosunek, strażak Sam!
Jestem Sam, Sam Stosunek, lubię dupki wstrząśnięte, nie ruchane.

Może nawet czułby z tego powodu przyjemność gdyby nie uczucie wstydu z powodu tego,
powód z powodu…acha, ok… pisz do mnie jeszcze

że przyglądali im sie wszyscy członkowie watahy.
Darmowe porno! Myślisz, że mieli popkorn?
Gdyby to był Jacob, to by mieli zwykły popcorn, a tak muszą zadowolić się popkornem.

Nawet Leia, która wydawała się mu współczuć.
Księżniczka Leia! Zaraz powie, że Luke jest jej faderem!
A strażak Sam i tak przerucha wszystkich swoją ni to dużą, ni to małą sikawką.

– Nie chcę żeby to był Sam – głos Setha wytrącił go z zamyślenia.
Też bym nie chciała strażaka. Kto wie, co on robi ze swoją sikawką.
No nie wiem, Jacob ma za to sikierkę.

– To nasz Alfa, nie masz wyboru
Nagle chłopak zerwał sie i wykorzystując zaskoczenie Jakoba
biedne zaskoczenie

przewrócił go na traw i usiadł na nim.
Chciałam coś mądrego napisać, ale mnie traw przytłoczył 😀
Nie dość że wykorzystał zaskoczenie, to jeszcze usiadł na biednym trawie i przytłoczył Szyszunię.

– Co ty robisz?!!!
Rzucam!!! Wykrzykniki!?!?!? i??!! Pytajniki!!!111oneone
Szyszko, uratuję Cię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
????????????!!!!!!!!!!……………….

– Chce żebyś to był ty Jakob
To ja, debilu, tylko autoreczka głupio pisze moje imię!
Jakoby to była Szyszka? ;>
Pełno nas, a jakby nikogo nie było.

Seth spoglądał na niego łakomie,
om nom nom

smagłymi palcami pieszcząc swoją klatę.

I’m too sexy for my car,
too sexy for my car
Too sexy by far!

Ten chłopak ruszał sie doprawdy fantastycznie, był taki zmysłowy, a jego męśkość
jego męśkość była siuper!
taka mięska

w stanie wzwodu ocierała się o podbrzusze Jakoba.
Wszystko wskazuje, że to był wzwód w stanie wskazującym.
Ty mi powiedz, gdzie on siedział, że mu się to udawało?

Ten aż jęknał w wyniku zalewającej go fali podniecenia.
Poddaj się fali! Meksykańskiej, wojskowej – pieprzonemu tsunami miłości!
Meksykańska fala na stadionie napierdala…

– Seth przestań, ja nie mogę.
Jestem w ciąży! Męskiej ciąży z Harrym Potterem.

– To Ty powinieneś być Alfą, nie sam!
Nie sam, tylko w towarzystwie!
Czterodrzwiowa Alfa słynie z komfortu i wygody dla całej rodziny.

Chłopak w jedną dłoń schwycił jego budzącą się męskość
zieeew?

i zaczął ją energicznie pocierać.
I wykrzesał ogień!!

– Nie… – protest Jakoba był dużo słabszy. Bał się że pozostali członkowie watahy usłyszą w jego myślach propozycję Setha i przez to nie przyjmą chłopaka.
Nie myśleć o płonącym fiucie, nie myśleć o płonącym fiucie…
Siedzi dzieciak nad książką i powtarza w myślach:
– Tata myśli, że ja się uczę, a ja się nie uczę. Tata myśli, że ja się uczę, a ja się nie uczę. Tata myśli…

Starał się więc o tym nie myśleć, ciężko mu jednak było w takiej sytuacji bronić się,
Od początku nie potrafił odmawiać, to co dopiero bronić się.
Miał kiepskie kung fu.

a dłonie chłopca były takie sprawne, gdy dotykały wilgotniejącego penisa.
Fuuj! Mokry penis! Z czego mu ciekło?

– Proszę Jakob, weź mnie,
na barana?

bądź moim Alfą.
a jaki model?

Pujdę za tobą w ogień.
I będę pohukiwał jak pójdźka! Nie, czekaj, pohókifał jak pujćka!
Pudź sam panie w fajerek, heeej!

Kiedy penis Jakoba był juz całkiem sztywny,
płonący i mokry,

Seth uniósł biodra i spróbował nabić się na niego.
Jak wampir na kołek.
Perwersy.

Kiedy Jakob poczuł jego ciasny otworek,
I ścianki, nie zapominajmy o ściankach obowiązku.
Ponownie: niuh niuh?

nagle targneło nim
fuuu, niemyty otworek!

poczucie pełni prawa
I pustki lewa.

– prawa by rozdziewiczyć Setha i uczynić częścią swojej watahy.
Prawo pierwszej nocy!
Co ja paczę… O_o

Przerażony tą zmianą w myślach brutalnie odepchnął Setha
odepchnął go w myślach, w rzeczywistości nadal zastanawiał się, jak rozdziewiczyć otworek płonącym penisem.
Jestem taki nieświadomy…. taki bezbronny… no dalej, weź mnie ty zwierzaku, ghrrraaau!

aż ten wystrzelił ponad ziemię
No tak, młody był. Doszedł przedwcześnie.

i plecami uderzył o drzewo.
Kurde, telekineza!
Spermoodrzutowiec.

Jęknął z bólu, a Jakub poczuł się winny.
Ej, stary, przepraszam, ogień na wacku źle na mnie wpływa.
Winny jak ocet. Co jest w tej wilkołaczej spermie?!

Szybko wstał z ziemi i widząc że oszołomiony Seth powoli również wstaje, burknął na niego:
a ich penisy patrzyły na siebie złowieszczo
“Leż dziwko, jeszcze nie skończyłem”

– Nie wygłupiaj się tak Seth, za takie rzeczy Sam mógłby cię wyrzucić.
z klubu futrzastych psiapsiołów

Na szczęście po rytuale poczujesz że to on jest liderem.
choć i tak będziesz miał go w dupie.

– Nigdy! – odparł chłopak mimo cisnących się do oczu łez
Jak powszechnie wiadomo, łzy w oczach blokują możliwość mówienia.
Niekontrolowany szloch może nawet zadusić.

– Ja wybrałem ciebie na swojego przywódcę i jego fiut tego nie zmieni!
Czuję się przytłoczona dramatyzmem tej sceny.
Jego fiut nie ma w sobie prawdziwej magii!

W mgnieniu oka Seth przemienił się w wilka i wyjąc przeraźliwie
ałuuuu, ałuuu!

ruszył w głąb lasu
bardzo starał się nie zbliżać do obrzeży

zostawiając przyjaciela samego ze swoimi myslami
Myśli zostawił i zwiał. To prawie jak niechciana ciąża.
Gdyby zostawił go samego z cudzymi – byłoby to chyba podejrzane.

i rodzącym się przeznaczeniem przywódcy.
i przyrodzeniem w ogniu.
A jednak męska ciąża!

I tym optymistycznym akcentem kończymy, zostawiając Was z wizją samotnego Jacoba (pardą, Jakoba) o płonącym penisie…