Naruto to takie sympatyczne anime, gdzie  biją się na śmierć i życie, tajne, krwawe organizacje wykańczają się nawzajem, generalnie mrok sączący się z „tych złych” spokojnie wywołałby noc polarną w Afryce. Nie przeszkadza to jednak wszelkiej maści autoreczkom dokonywać kastracji charakterów postaci i zamieniać je w bezjajeczne cioty. A takiej jednej nawet to nie wystarczyło – postanowiła się umieścić osobiście w opowiadaniu, jako seksbomba. Jak jej wyszło? 

Brzemię oceny przyjęły na siebie komentujące paskudy, czyli Mira i Szyszka.

Autorka: Ninika, 2009. Źródło: we-are-fighting-dreamers.blog4u.pl.

Deidara

Co?
Taka driada z rozwolnieniem po angielsku.
O fuj!

-Hidan! Mam romans!- Krzyknęła Ninika. Już romans? Ledwo do organizacji przystąpiła!

Ale co? Już zaczynamy? Autoreczko spokojnie, pozwól starym paskudom nadążyć za akcją. I nie krzycz na nas!
Nie… nieeeee! Tylko nie Mary Sue!!! (co to jest, wyjaśniamy tutaj)

Ciekawe, z kim…
-Z kim?!- Spytał lekko oburzony Hidan. Zazdrosny?
-Z Tobą!- Coooo?!

Ok… <masując skronie> a zatem mamy dziś w jadłospisie autorkę, która nie rozróżnia roli narratora i postaci, a enterami strzela losowo w nadziei, że czasem zrobi jakiś w dobrym momencie. Zapowiada się cudownie.
Nie mówiąc o tym, że jest MarySówką w najgorszym wydaniu – nawet nie udaje, że nie leczy sobie opowiadaniem kompleksów na tle seksualnym.

-Jak to z nim?- Wychyliłem się z korytarza patrząc na dwójkę stojącą w salonie.

Poznaliśmy więc narratora. Jest dobrze!
Autorka jest bohaterką opowiadania, widzianą oczami bohatera opowiadania, którego jest autorką. Zabijcie mnie.

-Oo Deidara-senpai!- Ucieszyła się na mój widok. Co za dziecko…

Wszyscy wiemy, że dorośli nie cieszą się na niczyj widok.

Ninika

Ha, nie dam się złapać. Teraz już wiem, że takie porzucone na pastwę imię oznacza zmianę narratora… prawda?
Zabij mnie, nie wiem, może panna chciała sztukę teatralną stworzyć. Ja ją widzę, samotną w pokoju, jak staje w różnych miejscach pomieszczenia i zamienia się rolami…
Dopiero pierwsza strona za nami, a Ty już 2 razy prosiłaś o śmierć, Szyszku. martwię się o Ciebie, bo później… będzie jeszcze gorzej. 😦

Nie jestem dzieckiem! Mam zawołać Itachiego i Autorke? Hy?

Autorkę? Chwila! To ta cala Ninika nie jest Mery Sue? Mamy dwie Niniki – autorkę i bohaterkę! Doprawdy skomplikowana i wielowarstwowa fabuła się rodzi… bo przecież nie gniot. Ani przez moment o tym nie pomyślałam. Prawda Miro-czytelniczko?
Prawda to Miro-blogerko.
Cicho bądźcie!- krzyknęła Mira-leniuszka spod kołdry, na co wszystkie Miry zamilkły.
Na studiach mnie o tym uczyli, osobowość mnoga się to nazywało. Wolę jednak trzymać się nadziei, że autoreczka jest po prostu głupia, a nie straumatyzowana drewnianym pagajem w pupu.

Deidara

Ciekawe czy jest tylko jeden.
Zmieniają się jak chór grecki.

Nie przeszkadzaj im, ani mi, w opowiadaniu.

Ninika
*Foch*

Fachowe obrabianie chuja.

Deidara

Już po “fochu”.
Może dobrze mu obrobiła.

Będzie trochę spokoju…

Udławiła się?!
Mamla.

A wracając do tematu…

To my mamy jakiś temat, poza tym, że bohaterko-autorka jest osobą zaburzoną do kwadratu?

-Jak już coś, to Deidara-sama

A strażak Sam. Choć z kotem.

-Serio? Ja też jestem sama. To może….TO MOŻE ZOSTANIESZ MOIM BOYFRIENDEM?!

Jednak oddycha. I jest równie zdesperowana co wcześniej.

-COO?! Pogięło cię?!- Przestraszyłem się.
-Właśnie, Deidara, dlaczego ty nie uganiasz się za dziewczynami?- Wtrącił się Hidan

Właśnie, bycie w najpotężniejszej, tajnej i elitarnej organizacji Akatsuki to jeszcze nie powód, żeby rezygnować z podrywów w Mc’Donaldzie.
Ręce mu kiedyś tam ujebało, masturbować się nie może, to i celibat mu na mózg się rzucił.

-Sugerujesz, ze mój Deidara jest…jest gejem?! Kawaii!- Matko! Fanka yaoi! Ratunku!!!

Czy ja też mogę uciec?
Kawaiiratunku! Czy mogę zostać killnięta?
Nie. Skoro ja cierpię, to musisz mi towarzyszyć. To Ty znalazłaś tego fica.

-Nie jestem żadnym pe…

Co jest złego w słowie pedał? Pedał, pedał, pedał! Peeeedał! <czekając chwilę> Nie, gniewu bożego to nie ściąga.
On się boi, że tu zabiją wszystkich na literę pe.
Tylko nie Pszemka!
Pitagorasa.

-wrogie spojrzenie z Niniki strony-…gejem! Lubię dziewczyny…
-To dlaczego nie chcesz być z Iką-chan?…

Polskie końcówki osobowe w zestawie z japońskimi przyrostkami grzecznościowymi…

Niniko-cianie, powieś się na ścianie.

Zanotować: „Już nigdy nie odezwać się do Hidana!”
Idioci! Otaczają mnie sami idioci!!

Foszek z przytupem.
I pawusiem.

Ninika
-Hidan!- Krzyknęłam do białowłosego. Hidan-spoko kolo.

Ziom pierwsza klasa w tego pana śmierci, mówię wam. Jou jou jou!
Spoko-loko muciu-puciu!

Fajnie się z nim gada, tylko nieraz na mnie dziwnie patrzy…Nie wiem dlaczego! Ale tak to jest spoko.

Zastanawia się, czy zajebać, czy na targu pokazywać.

-Co znowu? Tylko nie romans!- uprzedził mnie. Czyżby poprzedni mu się nie spodobał?

Jak wiele definicji może mieć jedno słowo. Ciekawa byłabym konfrontacji poglądów na temat romansu autorki fanfica z autorem geja detektywa, który na dzień dobry ładuje swoim postaciom kutasa w paszczu.

Deidara
Dziwisz się? Kazałaś chłopakowi wyprać swoje brudy!

Ninika
To była bielizna, a nie brudy,…chociaż do czystych nie należała…

Koleś z kosą piorący majteczki z Hello Kitty… Nic mnie już nie zdziwi.
Tu powinna się pojawić Ebichu i z płaczem zacząć wrzeszczeć, że pani na śliczną cipkę, czyściutką i nawet jej zielone dildo jest zawsze umyte po użyciu.
xD

Właśnie Dei, okres mi się spóźnia!

Jestem oazą spokoju. Jestem samotnym nenuferem.

Deidara
Deidara- sama!
No i co związku z tym, ze ci się spóźnia?

Jestem samotnym nenufarem na środku…

Ninika
Będziemy mieć dziecko! Nawet dwa, bo to bliźniaki!

…  PIERDOLONEGO JEZIORA!
A oba takie śliczne, urojone, penisami przystrojone.

Ninisiątko i Deidaratko!

Szyszku, zabij mnie. Ja już nie dam rady.
Kurwa, jeszcze szczękę zbieram z podłogi.

Deidara
Coo?! Jak?! Kidy? Serio? Ale naprawdę jestem oj…Nie! Żartujesz sobie ze mnie, prawda? Przecież my TEGO nie robiliśmy!

TO jest zue.

Ninika
Tego? Chodzi ci o seks?

To nie ja jestem psychologiem, ale wydaje mi się, że autorka jest cholernie zakompleksiona i stara się sama siebie przekonać o własnej otwartości.
Jak włączę psychologa, to nie przestanę pisać, Miru. Ja rozumiem fantazje seksualne o bohaterach, fak, rozumiem nawet dlaczego autoreczki rozpaczliwie wciskają się w świat fikcyjny, ale to przekracza granicę zdrowego rozsądku i pędzi na zbity ryj w kaftanie bezpieczeństwa.

Nie pamiętasz jak się kochaliśmy?!?!

Deidara
Niby, kiedy?

Niby, wtedy.
Niby, niby, na grzyby.

Ninika
No wtedy! Na jeźdźca!

Najeźdźca? Do ataku!
Germański, kurwa, oprawca.
Jak Ty brzydko piszesz w tym ficu, a taka spokojna Szyszunia była…
A bo mi się przypomniało takie coś.

Deidara
*rumieni się* to nie prawda!
*bulwers*

Jak zostać członkiem Akatsuki? Trzeba umieć prać brudne majty i być cnotką-niewydymką.
I się rumienić tak, by na policzkach pojawiały się czerwone księżyce w pełni.

Ninika
Żartowałam!

Pierwszorzędny żarcik milordzie.
Z pozycją na jeźdźca, okresem, ciążą czy zdrowym rozsądkiem?
Maciek, ja tylko żartowałem… (karaoke!)

Ale jakbyś chciał kiedyś seks bez zobowiązań to zgłoś się do mnie!

Zakompleksione małolaty z chcicą to jest to, czego mackowate Miry nie lubią najbardziej.
To taki żarcik na poziomie gimnazjum, a potem są ciężko zdziwione, jak ktoś faktycznie zdejmuje im majtki.

Deidara
Nie! Nigdy! Dziewczyno, co się z Tobą dzieje?! To przez Hidana!
Hidan! Hiiidaaan idzioooto!

Idzie o to? Czyli o co?
Może miało być “i cioto”?

Hidan
Sam jesteś idiotą.

Hidan – Mistrz Ciętej Riposty
I ma refleks szachisty

Czego chcesz?

Deidara
Przez ciebie ona…*wskazuje palcem Ninikę*…ona…

Hidan
Ona, co?

Deidara
Ona jest dziwna!

Hidan
Tak myślisz? A ja uważam, ze jest całkiem normalna. Fajnie, ze ją do organizacji przyjęli!

Bo w każdej  poważnej organizacji powinny być debilki, by reszta poczuła się wartościowo.
Prać nie umie, ale cnotka-niewydymka pierwsza klasa.

Ninika
Dzięki Hidan *cmoka białowłosego w policzko, Deidara cały czerwony ze złości*

Poprawka: zakompleksiona cnotka-niewydymka, która chce chociaż w fanfiku poczuć jak to jest być popularną.
Jak smutnym trzeba być, żeby napisać samej sobie, że fikcyjna postać mówi, że cię lubi?

Deidara
Ona jest dziwna, przez ciebie!

Hidan
Jak przeze mnie? A co ja takiego zrobiłem?

Istniejesz.

Deidara
Jest zboczona- przez ciebie!
Gada mi o seksie bez zobowiązań i o pozycji na jeźdźca! Czy to twoim zdaniem jest normalne?!?!

Oczywiście, że nie! To takie straszne! Seks to coś strasznie dziwnego i bardziej tajemniczego od najbardziej tajemniczego członka Akatsuki!!!
Hidaaaanku, bo jak ona się ociera, to mi się tak dziwnie robi w dyndasku i boję się, że odpadnie!

Hidan
Raczej normalne. Wiesz, dziewczyna dojrzewa, hormony i te sprawy…

Mało, że ma dziewczynka kompleksy, to jeszcze sama sobie musi tłumaczyć, że myślenie o seksie nie jest ciężkim grzechem…

Deidara
I myśli o takich rzeczach? Od dojrzewania?!

Ciekawe wg niego o czym się myśli w trakcie dojrzewania płciowego.
O pryszczach.

Chyba jesteś głupi!

Cięta Riposta Double Kick!

To Twoja zasługa!

Hidan
No dobra, jak chcesz, moja zasługa. Jestem świetnym nauczycielem! *uciecha*

Ucieka? Zabierz mnie ze sobą!
Mnie też!!!

Deidara
Chyba zboczeńcem!

Ninika
Słońce, daj już sobie z tym spokój, a ty misiek, chodź, pomożesz mi posprzątać w kuchni! *zaciera ręce*

Ojej, jaka ona podła, chce z CHŁOPAKIEM iść do kuchni, jeszcze mu każe samemu zrobić kanapkę!

Hidan
Sprzątać? A-ale…ja… nie mam teraz czasu! Niech Ci Deidara pomoże!
A co do tego miśka- pasi mi!
To ciao Księżniczko! *zmył się*

Słońce, Misiek i Księżniczka. Może zamiast Akatsuki niech się nazywają Tęczowe Misie?
To mi przypomina przyjęcia na niby, jakie sobie robią dzieci, tylko w tej wersji rodem z horrów.

Ninika
*wzdycha* To, co, opowiadamy dalej?

Opowiadają z podziałem na role – godne pochwały.

Deidara
Ok., ok.

Ninika
A pomożesz mi potem w kuchni posprzątać? *robi maślane oczy*

Potrawa z oczu smażonych na maśle – przysmak każdego badboya.
BOJFRENDA z BAJSBONDU!

Deidara
*wzdycha* No dobra, ale opowiadaj.

Ninika
Ok., a na czym skończyłam? A tak, już wiem

…-Nie tym razem, Pein cię woła.

Pein? Uhu… Po naszemu Bul.

-Mnie? A po co?
-Nie wiem, wpadł na mnie na korytarzu

ujeździł
wypatroszył

i kazał cię zawołać.

wyruchać.

…Wspomnienia Niniki ze spotkania z Liderem…
-Oo Lider-chan!

O jaka odważna! Szacunek ludzi ulicy normalnie się należy.

Co słychać?- uderzyła go piesia w plecy

Zostaw piesia!
A to suka…

-Nie jestem Lider-chan i nie bij mnie!

Jestem nenufarem…

-Przepraszam Lider-chan, bolało?- pogłaskała go po głowie. Liderowi wyskoczyła żyła na skroni.

Wyskoczyła i wijąc się po podłodze, skierowała się do łazienki, by prać majty.

– Lider-chan, wszystko w porządku? Źle wyglądasz…Hidan mówił, ze w takiej sytuacji trzeba zrobić to…- przewróciła Peina na plecy, usiadła na jego biodrach rozkrokiem

Czy na sali jest lekarz?!!!

i zaczęła się o niego ocierać. Lider zarumienił się.

Ona się ociera o moje zło. Pomocy… Mamusiu…. Jestem takim biednym przepotężnym wojownikiem.
Właśnie jakieś popierdolone dziewczątko pokonało go rozkrokiem. Też bym się rumieniła ze wstydu.

-O chyba już dobrze, bo rumieńca dostałeś- powiedziała wstając z Lidera i podając mu dłoń.
-Poradzę sobie!- krzyknął zbulwersowany

Lider cnotek-niewydymek.
Poradzi sobie… wyciągnie pałę i dokończy. Zrób to sam w wersji seksualnej.

– Masz natychmiast zawołać do mnie Hidana!

A to oni nie stoją wszyscy na tym korytarzu? Czy coś mnie ominęło?
Mi wiele tu chyba umyka.

-Ok…

Ok., to idę.

Ja też chcę stąd iść.
Weź mnie ze sobą.

Pewnie jakaś misja- ucieszył się.
-Możliwe…- uśmiechnęłam się tajemniczo

NEVER EVER AGAIN tffurczości tej pani.